Jestem w niechcianej ciąży - jak mam powiedzieć o tym rodzicom?

Powiedzenie rodzicom „jestem w ciąży” to pewnie jedna z trudniejszych rzeczy, jakie możesz sobie wyobrazić, zwłaszcza jeśli jesteś nastolatką. Wiele nastolatek, ze strachu przed reakcją rodziców, trzyma informacje o ciąży w sekrecie. To nie jest dla Ciebie dobre – ciąża, zwłaszcza niechciana, trzymanie jej w tajemnicy, brak możliwości porozmawiania o niej – może być ogromnym obciążeniem emocjonalnym. Im szybciej zareagujesz, tym lepiej.
Ważne:
  • Treść zagadnienia 1
  • Treść zagadnienia 2
  • Treść zagadnienia 3

Oto kilka wskazówek, jak rozpocząć rozmowę z mamą/tatą/opiekunami o ciąży:

  1. Uprzedź, że chcesz porozmawiać, postaraj się to zorganizować tak, by rodzic/e mieli wiedzę, że to dla Ciebie ważne. Możesz zacząć od powiedzenia, że się boisz, że Cię stresuje to, jaka będzie ich reakcja, ale potrzebujesz ich wsparcia i zrozumienia.
  2. Następnie przejdź do rzeczy i powiedź, że podejrzewasz albo już wiesz, że jesteś w ciąży. Daj im szansę na reakcje. Na pewno pamiętasz moment, w którym dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży. Zapewne towarzyszyły Ci takie emocje jak strach, lęk, złość, smutek. Prawdopodobnie potrzebowałaś trochę czasu, by się uspokoić i poradzić sobie z tą informacją. Twoi rodzice też zapewne będą potrzebować chwili, by się z tym uporać.
  3. Jeśli rodzice zareagują złością, zaczną krzyczeć, kłócić się, to masz prawo przerwać rozmowę i powiedzieć, że chcesz do tego wrócić, jak się uspokoją. Jesteś podmiotem w tej sytuacji, masz prawo przerwać rozmowę, jeśli uznasz, że jest to dla Ciebie zbyt trudne. Twoje zdanie i samopoczucie są w tej sprawie najważniejsze.  

Kiedy rodzice się już uspokoją (jeśli zareagowali złością na informację o ciąży), a pierwsza fala złości minie, możesz podjąć drugą próbę. Zacznij wtedy od informacji o wsparciu, którego potrzebujesz: „Wiem, że jesteś zła/smutna, ale potrzebuje Twojego wsparcia, pomocy.”

„Będą mną rozczarowani” – to najczęstsza obawa wśród nastolatek

To prawda, że wielu rodziców wymaga od swoich dzieci zbyt wiele i podnosi poprzeczkę wysoko. Prawdą jest też to, że zazwyczaj rodzice chcą dobrze, starają się chronić swoje dziecko, choć nie zawsze umieją o tym rozmawiać. Postaraj się nie zakładać z góry, że na pewno Ci nie pomogą.

Możesz zapytać o ich doświadczenie, czy kiedykolwiek byli w podobnej sytuacji, czy bali się porozmawiać ze swoimi rodzicami o czymś trudnym. To pomoże im przypomnieć, że też kiedyś byli w Twoim wieku i wczuć się w Twoją sytuację.

Pamiętaj, że jesteście w różnych pozycjach. Ty jesteś na początku swojego dorosłego życia. Twoi rodzice zapewne starają się Cie chronić i myślą o Twojej przyszłości. Mogą uważać, że to oni są osobami, które w tej sytuacji będą podejmować decyzje, bo są za Ciebie odpowiedzialni. Może być też tak, że nie zapytają Cię nawet o zdanie – nie zawsze wynika to ze złych intencji. W tej sytuacji warto przypomnieć im, że to Ty jesteś w ciąży i masz na ten temat przemyślenia. Jeśli nie chcesz kontynuować ciąży, możesz powiedzieć im, że wiesz, że bycie matką, zwłaszcza w tak młodym wieku, to wielka odpowiedzialność, a kontynuowanie ciąży, poród będą miały wpływ na życie Twoje i Twojej rodziny.

Możesz powiedzieć też, że się zastanawiasz, że się boisz, że masz wątpliwości, że potrzebujesz to przemyśleć. Nie musisz wiedzieć wszystkiego i mieć gotowego rozwiązania. A możesz być przekonana, że kontynuowanie ciąży to najlepsza decyzja Twojego życia. Postaraj się porozmawiać z rodzicem/rodzicami o tym, jakie macie opcje. Pamiętaj jednak, że to Twoje zdanie liczy się ostatecznie najbardziej, a nie zdanie rodziców.

Jeśli obawiasz się, że rodzice będą chcieli cię do czegoś zmusić wbrew twojej woli

Jeśli jesteś pewna, że Twoi rodzice nie zrozumieją, nie będą chcieli Cię wesprzeć, odrzucą Twoje prośby o pomoc albo po prostu wiesz, że nie możesz na nich liczyć w takiej sytuacji, to rozważ powiedzenie komuś dorosłemu, komu ufasz. Może to być ciocia, kuzynka, mama koleżanki, starsze rodzeństwo. Ważne jednak, aby była to osoba dorosła. Porozmawiaj z tą osobą i powiedź, że potrzebujesz pomocy.

W Polsce, niestety, by móc skorzystać z opieki medycznej bez obecności dorosłej osoby, musisz mieć skończone 18 lat. Dlatego to bardzo ważne, byś miała w swoim otoczeniu dorosłą osobę, która Cię wesprze. Jeśli doświadczasz przemocy domowej, mieszkasz w domu, w którym dochodzi do przemocowych zachowań, obawiasz się, że rodzic/e może/mogą zareagować agresywnie, to zanim z nimi porozmawiasz postaraj się znaleźć sobie miejsce na bezpieczny nocleg.

Uprzedź wcześniej kogoś dorosłego, kogoś komu ufasz – to ta osoba potem powiadomi Twoich rodziców, że jesteś bezpieczna, ale potrzebujesz czasu, aby spokojnie rozmawiać lub zostaw wiadomość w domu, że nie uciekłaś. Dzięki temu unikniesz poszukiwania przez policję i problemów z tym związanych. Wsparcie dorosłej osoby, która nie ma emocjonalnego stosunku do sytuacji, jest bardzo ważne. Jeśli nadal czujesz się niepewnie i mało bezpiecznie, możesz zadzwonić do organizacji pomagających w sytuacjach kryzysowych.  

Organizacje pomocowe dla młodzieży (i nie tylko)

Pamiętaj, że w kwestii przerwania niechcianej ciąży możesz liczyć na nasze wsparcie. Możemy też z tobą porozmawiać o tym jak wygląda aborcja – w tym celu skontaktuj się z nami lub Aborcją Bez Granic (jeśli jesteś po 12. tygodniu ciąży).

Jeśli doświadczasz w domu przemocy, nie czujesz się bezpiecznie, rodzice zachowują się w stosunku do ciebie agresywnie lub nie szanują twoich granic i decyzji, pamiętaj: nie jesteś sama. Możesz też liczyć na wsparcie osób pracujących w organizacjach pomocowych:

Fundacja po DRUGIE

Tel.: 693 90 40 44; 601 40 55 98

Telefon Zaufania Grupy Ponton w piątki w godz. 16:00 – 20:00

Tel.: +48 22 635 93 92

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Tel.: 116 111

Zobacz też:

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).