Zrobiłabym jak Justyna!

Grozi nam bezprecedensowy wyrok w sprawie aborcji! Potrzebujemy twojej pomocy w nagłośnieniu tej przejmującej sprawy oraz wysłaniu sygnału do innych kobiet, że też zachowałybyście się #jakJustyna. Naszą przyjaciółkę Justynę mogą czekać aż 3 lata więzienia za pomoc osobie w niechcianej ciąży w przeprowadzeniu aborcji. Czy można karać za wspieranie kobiet?

Nadchodzi najważniejsza rozprawa dotycząca aborcji

Ostatnie aktualności w sprawie Justyny – artykuł o rozprawie z 14.10.22: Czy to dobra „pogoda” na aborcję? Sędzina przyjęła śmieszny dowód ze strony prokuratury ale zatrzymał ją pay-wall.

W tle historia przemocy domowej i poszukiwania pomocy.

Jeśli ciebie też niepokoi pytanie „Jak ukryć aborcję przed mężem?” to musimy pogadać o tym co się dzieje w Polsce.

Wyobraź sobie, że pisze do ciebie osoba w niechcianej ciąży, ofiara przemocy w związku – Ania. Opowiada ci o strachu przed partnerem, o obawie swoje życie, o lęku o przyszłość urodzonego już dziecka i o życiu pod ciągłą kontrolą. Mówi o tym, jak próbowała wyjechać do kliniki aborcyjnej, ale despotyczny mąż jej ten wyjazd uniemożliwił.

Rozumiesz jej położenie, gdyż sama byłaś w tej sytuacji – żyłaś pod jednym dachem z nieobliczalnym mężem, doświadczając przemocy fizycznej i psychicznej. Twoje wyjścia z domu i to z kim rozmawiasz były ciągle kontrolowane, partner znał hasła do twoich kont pocztowych, sprawdzał zawartość telefonu, czytał smsy. Kiedy zaszłaś w ciążę byłaś pewna, że nie chcesz kolejnego dziecka z tym mężczyzną.

Tak się składa, że masz w domu tabletki do aborcji. Co zrobiłabyś, gdyby to do ciebie napisała Ania, a ty mogłabyś jej pomóc? Czy zachowałabyś się #jakJustyna?

Przemoc domowa to nie fikcja

Te osoby istnieją naprawdę. Justyna Wydrzyńska ma 47 lat, mieszka w małym mieście, jest matką trójki dzieci. Od ponad 10 lat jest wolna od przemocowego partnera. Dzięki przerwaniu swojej czwartej ciąży znalazła siłę do odejścia od toksycznego męża oraz motywację do zadbania o siebie i dzieci. Zdecydowała, że w wolnym czasie będzie pomagać innym kobietom.

Ania, która do niej napisała, nadal żyła w środku tego piekła. Była przerażona: zbliżał się 12 tydzień ciąży, a wyjazd za granicę się nie udał. W dodatku zaczynała się pandemia i usługi pocztowe były sparaliżowane; nikt nie wiedział, ile czasu będzie się czekało na zestaw zamówiony u Women Help Women. Szukając pomocy w internecie, Ania znalazła grupę Aborcja Bez Granic. Zdesperowana, aby przerwać ciążę, nawiązała kontakt.

Trafiła na Justynę, która przekazała jej swoje tabletki aborcyjne.

Gdy wydarzy się incydent…

…Wyobraź sobie, że wracasz do swojego domu z myślą, że za chwilę przerwiesz niechcianą ciążę. W torebce masz pigułki, które pozwolą ci odzyskać kontrolę nad swoim ciałem. Otwierasz drzwi, a w środku czeka na ciebie zastawiona przez męża zasadzka: wezwany przez niego patrol policji, który konfiskuje ci leki.

W tym czasie Justyna siedzi w domu i zastanawia się, dlaczego jej telefon milczy. Czy Ani udało się wziąć tabletki, czy może ktoś właśnie nią szarpie i wyrywa je jej siłą? Czy przeprowadzi aborcję, czy poroni w wyniku stresu i przemocy?

Aborcyjny Dream Team przed sądem

Tej historii nie trzeba sobie wyobrażać. 8 kwietnia Justyna stanie przed sądem, oskarżona o pomoc w aborcji. Grożą jej 3 lata więzienia.

Jak mówi jej koleżanka z ADT:

“Takie kobiety jak Justyna są ostatnią gwarancją bezpiecznej aborcji w Polsce. Powinny być chronione, a nie ścigane. Czy intencją prokuratury jest to, by kobiety bały się być w ciąży, czy by bały się, że nie będą mogły na sobie polegać?”

Nikt nie ma też wątpliwości, że Anię trzeba było wesprzeć.

Ile aborcji zrobiła Aborcja Bez Granic?

Średnio 94 inne osoby dziennie, które potrzebują przerwać swoją ciąże, otrzymują wsparcie od Aborcji Bez Granic.

Od wyroku pseudo-trybunału wsparcie w bezpiecznej aborcji otrzymały 34 tysiące osób, a 1544 osoby wyjechały na zabieg w drugim trymestrze. Aborcja Bez Granic przeznaczyła na to 1,5 miliona zł.

Nasze stanowisko się nie zmieniło:

„Będziemy to robić, bo to sprawiedliwe i potrzebne. Każda osoba potrzebująca aborcji powinna mieć do niej dostęp bez konieczności zadłużania się, bez wstydu i bez przepraszania.”

Chcesz pomóc Justynie?

Napisz do koleżanek

Daj im znać, że mogą na Ciebie liczyć gdy będą potrzebowały zrobić aborcję. Serio. Zrób to teraz. Zajmie ci to tylko parę sekund.
rozmowa signal Justyna Wydrzyńska

Dorzuć się komuś do bezpiecznej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Chcesz pomóc?
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Z naszej pomocy korzysta rocznie ponad 40 tysiące osób, którym wspieramy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my, robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).