Martyna:

Teraz czuję ulgę

Chciałabym podzielić się z Wami moją krótką historią.

Mam 24 lata, stałego partnera, stałą pracę. Jakby się mogło wydawać i jak wszyscy wokół mi narzucali – czas na dziecko. A więc stało się – wpadłam. Szybki research w necie i znalazłam Women help women. Tabletki przyszły po 6 dniach, prosta instrukcja i działamy. Nie będę Was czarować, że nie bolało bo bolało okropnie. Termofor i tabletki nie pomagały, męczyłam się całą noc. Ale teraz czuję ulgę. Ulgę i radość, że miałam wybór. Dziękuję Wam organizacjo za to, że jesteście i za to, że dzięki Wam w tym chorym kraju wybór jeszcze istnieje.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).