Maja:

Zamówiłyśmy tabletki i kilkanaście dni później było już po wszystkim. Cieszę się, że mogłam przy niej być, że obdarzyła mnie zaufaniem.

To jest historia mojej mamy. Sama nie miałam aborcji, ale wspierałam swoją matkę, gdy dowiedziała się, że jest w ciąży. Była przerażona. Myślała, że jest już w trakcie menopauzy. Mnie urodziła będąc nastolatką, wychowywała samotnie, może dlatego miałyśmy zawsze taki dobry kontakt.

Pewnego dnia zadzwoniła i z płaczem w głosie powiedziała, że jest w ciąży i nie wie, co ma robić. Wiedziałam, że nie mogę jej zostawić z tym zupełnie samej. Poszłyśmy na długi spacer. Powiedziała mi, że jest zdecydowana na przerwanie, ale nie wie zupełnie, jak się do tego zabrać.

Zamówiłyśmy tabletki i kilkanaście dni później było już po wszystkim. Cieszę się, że mogłam przy niej być, że obdarzyła mnie zaufaniem. To doświadczenie zbliżyło nas jeszcze bardziej.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).