Kaja:

Nie nastawiajcie się na najgorsze tylko na spokojnie czekajcie na rozwój sytuacji

Cześć!

Jestem po aborcji farmakologicznej kilka dni. Nie będę tutaj tłumaczyć swoich powodów do wykonania aborcji, bo sama wchodząc w zakładkę wasze historie szukałam tego jak bardzo to boli. Mój próg bólu jest bardzo niski, dlatego byłam przerażona tym że nie będę mogła wytrzymać. Po pierwszej dawce leku nic się nie działo, dopiero po rozpuszczeniu się czterech tabletek zaczęło się krwawienie. Cały proces trwał może dwie godziny. Skurcze i największy ból jakieś 40 minut, po czym wyleciał ze mnie zarodek. Leżałam z termoforem na brzuchu który przynosił ukojenie. Dziś jest czwarty dzień po aborcji, pozostało tylko krwawienie i nadal trochę obolałe piersi. Bałam się tak przeraźliwie, a naprawdę nie było to nic strasznego. Przerwałam ciąże w szóstym tygodniu. Nie nastawiajcie się na najgorsze tylko na spokojnie czekajcie na rozwój sytuacji.

Dacie radę!

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).