Weronika:

Czułam tylko ulgę, tak wielką że miałam ochotę skakać z szczęścia

Co czułam kiedy dowiedziałam się o ciąży – po zrobieniu testu strach, przerażenie, moja pierwsza myśl: nie chcę dziecka, po rozmowie z mężem nasza decyzja była jasna, nie chcemy dziecka. Znalazłam stronę WHW i zamówiłam tabletki, przyszły po 5 dniach, w życiu nie byłam szczęśliwa. Jak przebiegła moja aborcja: bolało jak cholera, a byłam już w 11 tygodniu ciąży, ale po wszystkim czułam tylko ulgę, tak wielką że miałam ochotę skakać z szczęścia, nie miałam wyrzutów, czułam się wolna bo była to moja decyzja, przemyślana, i było warto. Dziękuję wam dziewczyny bo dajecie nam wybór decydowania którego nie daje nam nasz kraj.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).