Wasze doświadczenia

Czym jest aborcyjny coming out? To praktyka mówienia o swoich doświadczeniach aborcyjnych. To ujawnianie swojej, często ukrywanej przed światem, historii. Milczenie przyczynia się do poczucia wyobcowania i wzmacniania stygmy, a przecież co trzecia kobieta miała w życiu przynajmniej jedną aborcję! Wierzymy, że opinię na temat aborcji powinny mieć osoby, które ją miały – i dlatego chcemy dzielić się z wami miejscem na nasze „aborcyjne recenzje”.

strona w budowie - prosimy o cierpliwość

Mówić o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia. Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.
Chcesz porozmawiać z osobami z doświadczeniem aborcji?

Gaba: „Nie ma się czego bać!”

Moja historia zaczyna się 9. lutego, ostatniego dnia mojej izolacji domowej. Przechodziłam koronawirusa, czułam się fatalnie, do tego akurat miałam sesję i ominęły mnie wszystkie egzaminy… 9. lutego powinnam była dostać okresu, ale – jak można się domyślać – nie dostałam.

Przeczytaj cały coming out!

Anula: „Jak przez mgłę”

Swoją aborcję pamiętam jak przez gęstą mgłę. Właściwie bardziej pamiętam aborcję koleżanki, ona ją przeżyła zdecydowanie bardziej niż ja. Był rok 98 lub 99. Lub pośrodku. Nie pamiętam pory roku, czy padało czy nie, był to na pewno rok szkolny.

Przeczytaj cały coming out!

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję; nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć; aborcyjny comming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).