Nikola:

Jesteś dzielna i wiem że dasz radę możesz mi zaufać, ja dałam radę, ty również dasz.

Hej

Mam na imię Nikola, w maju skończyłam 19 lat, jestem młodą dziewczyną który zaraz kończy szkołę.

Nigdy się nie spodziewałam że będę w takiej sytuacji i zrobię to co zrobiłam, wiem że jesteś tu bo tak jak ja i inne dziewczyny chciałaś znaleźć jakieś wsparcie, opowiem Ci moją historię… Zaczęło się to od tego że poznałam chłopaka, miałam wrażenie jakby był moją bratnią duszą, za dużo i za szybko wszystko między nami zaczęło się dziać dlatego, spóźniała mi się miesiączka, czułam że jest coś nie tak i nie czułam się sobą, chciałam z nim o tym porozmawiać ale bez skutku, zrobiłam test gdy zobaczyłam 2 kreski muslam że umrę, wysłałam mu zdjęcie testu a on się wyparł i stwierdził że to nie jego albo z powietrza po prostu koszmar, zachował się podle i jak dziecko  czułam się bardzo samotna i odechciało mi się żyć, na początku myślałam że dam, radę to wszytko ogarnąć że sobie poradzę ale z czasem uświadomiłam sobie ze to nie ten czas i nie jestem gotowa bo mam mnóstwo życia przed sobą i chce zrobić dużo rzeczy w życiu więc mój wybór nie był tylko przez to że ten chłopak mnie olał i zostawił to Była moja decyzja trudna ale myślę że słuszna , szukałam różnych sposobów i informacji o tabletkach aborcyjnych, trafiłam na organizację whw trochę się na męczyłam tym szukaniem ale dałam radę, tabletki przyszły w tydzień, miałam wątpliwości ale nie widziałam, innego wyjścia, jestem dzień po aborcji, było ciężko ale wszystko poszło dobrze, bałam się że coś pójdzie nie tak ale wszystko wyszło pozytywnie, nigdy bym tego nie zrobiła ale moja własna podświadomość mi powiedziała że to jest dobra decyzja, zawsze miałam, ciężko w życiu okropnie ciężko a dowiedzenie się o ciąży to był duży cios dla mnie, tym bardziej że ten chłopak mnie zostawił nie ma co rozmyślać co by było gdybym tego nie, zrobiła, dziecko to duża odpowiedzialność, poświęcenie i czas który trzeba mu poświęcić a ja nie byłam na to gotowa tym bardziej że nigdy nie miałam czasu dla siebie, jesteś dzielna i wiem że dasz radę możesz mi zaufać, ja dałam radę, ty również dasz, nie rozmyślaj za dużo bo zrobisz sobie mętlik w głowie podejdź do tego z dobrym nastawieniem…

Czy żałuję? Na ten moment nie czuje żebym żałowała, czuję ulgę ale też złość że z tym wszystkim zostałam sama bo może mój los byłby inny , byłam w tym sama dałam radę rodzina nie wiedziała że to zrobię, jeszcze o tym nie mówiłam i nie mam zamiaru, Kocham dzieci sama chowałam 5 młodszego rodzeństwa, i matczyną miłość mam we krwi ale to była słuszna decyzja widocznie tak musiało być, nie bój się też szukałam i czytałam forum żeby poczuć wsparcie

Dziękuję wam dziewczyny że dostałam pomoc i przeżyłam to wszystko, dzięki wam mogę żyć dalej

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).