Natasza:

Nie miałam już życia w tej szkole, to było straszne

Hej:( dziś chce opowiedzieć historię z 2017 roku, miałam 17 lat, chodziłam do szkoły, zaszłam w ciąże z moim chłopakiem, nie chciałam tej ciąży. Zamówiłam tabletki, przyszły szybko. Strasznie się bałam że to się nie uda, że będą jakieś komplikacje, ale na szczęście nie było, wszystko poszło sprawnie – poroniłam w ciągu chyba 7 godzin.

Nie chciałam żeby ktoś wiedziała o aborcji, nie wiedziałam jak zareagują i napewno nie wszyscy dobrze… ale niestety wszyscy w szkole się dowiedzieli. Cała szkoła się ze mnie śmiała, wyzywali mnie od morderczyni, stałam się głównym tematem do rozmów w tej szkole i do kpin i wyśmiewania się i obgadywania mnie że śpię niewiadomo z kim, a potem usuwam „dzieci” i że jestem nieodpowiedzialną egoistką. Nie miałam już życia w tej szkole, to było straszne, przeniosłam się potem do innej szkoły w której nikt nic nie wiedział.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).