Nadzieja:

Czułam się świetnie, naprawdę świetnie, mimo bycia okrutnie zmęczoną

Zostałam zgwałcona, policja umorzyła sprawę bo „nie krzyczałam, nie wyrywałam się oraz sama wsiadłam do auta”. Zaczął spóźniać mi się okres, w głowie miałam tylko „byleby nie być w ciąży”. Niestety, 5 testów wyszło pozytywnie. Aborcji nie miałam jak zrobić „legalnie”, bo sprawę przecież umorzono, odczuwałam tylko strach związany z tym, co się stanie. Zaczęłam więc szukać w internecie i trafiłam na WHW. Tabletki doszły naprawdę szybko, po dwóch dniach dostałam dyskretnie zapakowaną paczkę. Bałam się okropnie, a co jeżeli wystąpią jakieś komplikacje i będę musiała pójść do szpitala? Już wyobrażałam sobie oceniające mnie spojrzenia pielęgniarek czy lekarzy. Jednak po chwili stwierdziłam, że moja aborcja to tylko i wyłącznie moja sprawa i takiej odpowiedzi udzielę im jeżeli będą mnie osądzać. Tabletki wzięłam następnego dnia, fizycznie byłam sama ale przez telefon rozmawiałam z przyjacielem. Bolało. Bardzo bolało i żadne przeciwbólowe leki mi nie pomagały, większość czasu spędziłam w toalecie i nagle to poczułam. Wszystko ze mnie zwyczajnie wypłynęło. Ból ostał po godzinie, a ja? Ja czułam się świetnie, naprawdę świetnie, mimo bycia okrutnie zmęczoną. Parę dni później ponownie zrobiłam test. Negatywny! Poczułam największą ulgę w swoim życiu, wiem, że była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć i że nie mam czego się wstydzić ani czego żałować!

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).