"Miałam aborcję" - wasze historie

Aborcja się dzieje. W cieniu politycznych debat robimy sobie aborcje, z różnych powodów, w różnych momentach swojego życia. Milcząc o niej, nie dajemy sobie szansy na zobaczenie jak wiele nas jest. Łączy nas aborcja i są nas milion. Ta strona poświęcona jest temu, byście mogły opowiedzieć o swoich doświadczeniach z aborcją.

Mówić o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Chcesz opowiedzieć swoją historię? Możesz zostawić napisać o niej poniżej, a my, po zanonimizowaniu, opublikujemy ją.

Chcesz porozmawiać z osobami z doświadczeniem aborcji?

Aborcyjny „coming out” – co to?

To praktyka mówienia o swoich doświadczeniach aborcyjnych, ujawnianie swojej, często ukrywanej przed światem, historii.

Milczenie przyczynia się do poczucia wyobcowania i wzmacniania stygmy, a przecież co trzecia kobieta miała w życiu przynajmniej jedną aborcję! Wierzymy, że opinię na temat aborcji powinny mieć osoby, które ją miały – a nie publicyści, religijni przywódcy czy inni gadatliwi mężczyźni – i dlatego chcemy dzielić się z wami miejscem na nasze „aborcyjne opinie”.

Wiktoria: „Nie żałuję!”

W grudniu spóźniał mi się okres – dwa dni, niby nie tak długo, ale coś mnie tknęło żeby zrobić test. Zatkało mnie gdy zobaczyłam dwie kreski. Od razu był płacz! Byłam załamana. Ojcem dziecka miał zostać mój były partner. Nie byłam gotowa na macierzyństwo, tym bardziej z NIM.

Przeczytaj cały coming out!

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję; nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć; aborcyjny comming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).