Matylda:

Zjadłam ze smakiem śniadanie - pierwsze od 3 tygodni

Hej! Moja historia jest bardzo krótka – po 3 latach seksu z moim obecnym partnerem zabezpieczenie jakie nigdy nas nie zawiodło tym razem nie spełniło oczekiwań. Prezerwatywa została we mnie.

Kończę szkołę, nie mogę pozwolić sobie na dziecko, nie zapewniłabym mu wszystkiego czego potrzebuje.

Nie zdecydowałam się na tabletkę po (to był błąd, bo byłam 3 dni po planowanym dniu owulacji). Pomyśleliśmy, że tylu naszych znajomych robi to bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, że nam tym razem też się upiecze… Niestety tak się nie stało. Zwykle mam regularne cykle 25-30 dniowe, więc kilka dni spóźnienia wydało mi się podejrzane. Test odsunęłam w czasie, bo akurat zachorowałam na covid i nie mogłam zdobyć testu z apteki. Po tygodniu zrobiłam test – po chwili moim oczom ukazały się dwie wyraźne czerwone kreski. Serce mi stanęło, upadłam na ziemię i płakałam. To był dzień bardzo ważnej imprezy, więc mimo wszystko próbowałam zachowywać się normalnie bo wiedziałam co robić dalej.

Po wyjściu z łazienki bez chwili zastanowienia napisałam do dziewczyn z ADT (nadal w lekkim szoku), a następnie do WHW. Wpłaciłam darowiznę w wysokości 70€ i zaczęło się najgorsze – czekanie. Najgorsze 4 dni mojego życia. To był 5 tydzień, ale objawy były nie do zniesienia. Schudłam 5kg, było mi słabo i miałam mdłości. Przesyłka dotarła błyskawicznie, bo już w czwartek (w poniedziałek została wysłana, a test zrobiłam w sobotę).

PRZEBIEG ABORCJI
W dzień otrzymania przesyłki o 18:00 wzięłam pierwsza tabletkę. Czułam się dobrze, nic się nie działo.
Na drugi dzień o tej samej porze przyjęłam 4 kolejne tabletki i nie musiałam długo czekać. 20min po rozpuszczeniu i połknięciu tabletek zaczęły się skurcze. Mam bardzo silne bóle miesiączkowe, a skurcze były porównywalne, momentami trochę mocniejsze. Wzięłam ketonal i po 30min cały ból zniknął. Zaczęłam oglądać serial, ale dziewczyny z ADT napisały żebym troche się poruszała więc posprzątałam w pokoju. Po godzinie zaczęło się plamienie, a po chwili pojawiła się krew.

Znów się położyłam i czekałam – już bez bólu. Wstałam po coś do zjedzenia i poczułam, że coś chce ze mnie wypaść. Pobiegłam do toalety i od razu spadło. Mała kulka wielkości małej mirabelki lub pestki moreli. Na papierze było bardzo dużo skrzepów. Napisałam do ADT czy to to, a one odpisały że TAK!
Poczułam ulgę i niesamowite szczęście.

Krwawienie było silniejsze niż miesiączkowe. Dziś jestem dzień po i krwawienie zmniejszyło się do takiego jakie zwykle mam w pierwszym dniu okresu. Pojawiają się lekkie skurcze, ale da się z nimi normalnie funkcjonować.

Zjadłam ze smakiem śniadanie. Pierwsze od 3 tygodni. Nie miałam mdłości, a piersi przestają boleć. Podczas aborcji byłam sama, ale w stałym kontakcie telefonicznym z moim partnerem, a na fb miałam cudowne dziewczyny z ADT. Bardzo mnie uspokajały i jestem im niezwykle wdzięczna.

Nie bójcie się! Sama myślałam ze będzie gorzej, a mogę porównać to do mocniejszej miesiączki❤️ Wszystko będzie dobrze!

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).