Magdalena:

Nie będę kłamać - bolało okropnie

Hej.

Jestem Magda mam 23 lata, jestem w stałym związku pare ładnych miesięcy, bardzo długo staraliśmy się o to abyśmy mogli być razem.

Pod koniec lipca zaczęła spóźniać mi się miesiączka, z początku zbagatelizowałam sprawę, czasem się opóźniał ze względu na stres czy pracę. Jednak coś było nie tak, zrobiłam test. Wyszedł pozytywny. Pierwsza rzecz którą zrobiłam to było zamówienie tabletek. Nie ten czas, jeszcze nie teraz, nie czuje się że mogłabym zostać mamą. Nie będę tłumaczyła się przed ludźmi, dlaczego. To moje ciało, moja decyzja i mojego partnera.

Kontakt z dziewczynami przez Facebooka jest szybki, odpisują od razu. Dostajecie wszystkie informacje na maila. Tabletki przyszły po pięciu dniach. Po zażyciu 1 tabletki nie czułam nic. Lekki ból brzucha który i tak mi towarzyszył ze względu na zmiany które zachodziły w moim ciele. Po 24 godzinach wzięłam 4 tabletki.

Skurcze zaczęły się praktycznie od razu, nie będę kłamać, bolało okropnie. Przez trzy pierwsze godziny.

Jestem 5 godzin po, jest krwawienie, nie jakieś bardzo obfite. Czuje się obolała, zmęczona. Ale poczułam ulgę.

Nie jest to super doświadczenie, ale czuje się psychicznie lepiej. Nie bójcie się, kobiety. Wspieram was. Przeszłam to, przeżyłam.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).