Karolina:

Zastanawiałam się 'skąd ja będę wiedzieć że to już?’. Wiedziałam

Zawsze miałam nieregularne miesiączki. Moje cykle wahały się między 28 dniami a 50d. Tym razem gdy miesiączka nie przychodziła, intuicja podpowiedziała mi żeby zrobić test. Zrobiłam jeden, drugi potem trzeci i czwarty i wszystkie wychodziły pozytywne. W normalnym przypadku bym się cieszyła, ale mam już 2 letnia córkę którą przez rok wychowywałam sama i od roku razem z aktualnym partnerem wdrażamy swoje plany w życie. To nie jest odpowiedni moment na kolejne dziecko. Partner zgadzał się ze mną i razem znaleźliśmy WHW. Zamówiliśmy tabletki które przyszły dość szybko, bo czekaliśmy tylko 4 dni. Nie ukrywam że stresowałam się że przejdę to ciężko, że to akurat ja będę tym przypadkiem komplikacji i wyląduje w szpitalu. Nigdy się tak nie stresowałam jak w dniu wzięcia tabletek. Zaczynał się już 8tc, więc nie miałam czasu na zastanawianie się. Tabletkę mife wzięłam w ndz o g. 7:00 rano, oprócz mdłości które dokuczały mi przez pół dnia nie działo się nic innego. 4 tabletki miso wzięłam po równo 24 h. Nie ukrywam że zaraz po tym jak połknęłam tabletki po ich rozpuszczeniu położyłam się jeszcze spać na prawie 2h. Było dobrze. Ból poczułam dopiero ok. godziny 10:00. Ból okresowy, nic mnie nie zaskoczyło. Rzokręciło się jakoś po g 11:00. Skurcze były dość mocne, ale do przeżycia, tabletki przeciwbólowe pomogły, a chwilę później musiałam iść do łazienki i poczułam jak to wylatuje ze mnie. Dziewczyny to czuć że wylatuje coś większego. Sama chwilę przed skorzystaniem z toalety zastanawiałam się 'skąd ja będę wiedzieć że to już?’. Wiedziałam. Po prostu to poczułam. Po tym incydencie skurcze ustały. Ból zniknął, a ja mogłam w spokoju położyć się na drzemkę. Gdy wstałam czułam się jak nowo narodzona.

Nie żałuję swojej decyzji. Wiem że nie byłam gotowa żeby zostać kolejny raz mama. Przez cały czas wspierał mnie partner bez którego nie przeszłabym przez to w tak lekki sposób.

Nie bójcie się i róbcie co uważacie za słuszne. To jest wasza i tylko wasza decyzja! Przesyłam uściski i buziaki dla wszystkich martwiących się czy będzie dobrze. BĘDZIE!!!

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).