Julianna:

Będę walczyć o legalną i ogólnodostępną aborcję w Polsce

Kilka miesięcy temu, mając 19 lat, zobaczyłam na teście nieszczęsne 2 kreski. Nie jestem gotowa na dziecko, nie chcę w tym momencie dziecka, jestem za młoda i z pewnością nie zapewniłabym dziecku wszystkiego, co mu potrzebne.

Wybór więc był oczywisty – byłam w ok. 6 tygodniu ciąży, więc w grę wchodziła aborcja farmakologiczna. Będąc dobrze rozeznana w temacie, szybko weszłam na stronę Women Help Women – jest to non-profit organizacja zajmująca się zapewnieniem antykoncepcji i tabletek do aborcji farmakologicznej. Wysłałam darowiznę, a tydzień po w mojej skrzynce pocztowej znalazłam tabletki.

Co do samego procesu aborcji, nie będę owijać w bawełnę – bolało (fizycznie) niemiłosiernie. Ogromne skurcze, ogromna ilość krwi, w tym ogromne zakrzepy. Po ustaniu krwawienia, pojawiło się na jakiś czas plamienie. Ale co najważniejsze – ból ustał, a ja byłam i jestem wolna. Niczego nie żałuję.

Będę walczyć o legalną i ogólnodostępną aborcję w Polsce, bo jest to nasze prawo, jedno z najważniejszych – prawo o decydowaniu o własnym ciele i zdrowiu.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).