J:

Ulga jaką poczułam dzień po zażyciu leków była nie do opisania

Zacznę od tego, że mam 22 lata i nigdy nie chciałam mieć dziecka w tak młodym wieku. Nawet z partnerem nie spodziewaliśmy się, że mogłaby zdarzyć nam się wpadka, ponieważ zawsze się zabezpieczaliśmy. No, ale stało się… Podjęliśmy szczerą rozmowę i jednogłośną decyzję, że to nie czas na dziecko.

Napisałam więc do WomenHelpWomen, dostałam ogromne wsparcie mailowe, co było dla mnie naprawdę ważne. 6 dni później otrzymałam tabletki i wszystko zażyłam zgodnie z wytycznymi. Ból jak podczas miesiączki, a krwawienie (w moim przypadku) trwało 8 tygodni, z dosłownie kilkoma jednodniowymi przerwami. I chyba tylko to było dla mnie najgorsze w całej tej sytuacji. Ale ulga jaką poczułam dzień po zażyciu leków była nie do opisania. Moje samopoczucie fizyczne z totalnego dna wróciło na najwyższy poziom. I nie żałuję niczego, bo to była najlepsza decyzja.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).