Referendum aborcyjne - dostęp do aborcji w Irlandii po 3 latach

Dziś jest rocznica historycznego referendum aborcyjnego w Irlandii. 25 maja 2018 roku Irlandki/Irlandczycy zagłosowali za zniesieniem 8. poprawki z irlandzkiej konstytucji. Był to zapis, który zrównywał życie płodu z życiem osoby w ciąży. To dlatego w Irlandii obowiązywał całkowity zakaz aborcji.
Important:
  • Treść zagadnienia 1
  • Treść zagadnienia 2
  • Treść zagadnienia 3

Jeszcze przed referendum, za sprawą wyroku Trybunału w Strasburgu oraz po śmierci Savity Halpanavaar, wprowadzono ustawę, która teoretycznie zezwalała na aborcję w sytuacji zagrożenia dla życia osoby w ciąży. W praktyce nie zmieniło to w zasadzie nic, bo aborcja była nielegalna i niedostępna. Za jej przeprowadzenie groziło nawet 14 lat więzienia. Codziennie średnio 9 kobiet podróżowało do Anglii, żeby przerwać ciążę.

Skąd pomysł na referendum w sprawie aborcji?

Od lat dyskusja nad tym, aby zdekryminalizować aborcję była zablokowana właśnie przez 8. poprawkę. To dlatego trwała wzmożona walka o przeprowadzenie referendum. Dla wielu osób było to trudne, ponieważ wymagało przewalczenia pomysłu, aby w sprawie podstawowych praw musiała się wypowiadać “większość” w głosowaniu. Ale realia tej wieloletniej walki pokazały wyraźnie, że bez tego nie da się ruszyć ani o krok dalej. Zniesienie poprawki było możliwe tylko dzięki temu głosowaniu, bez niego pozostałaby w irlandzkiej konstytucji na kolejne dziesiątki lat. Walka o referendum była długa, a kalendarium wydarzeń poprzedzających to wydarzenie było niezwykle dramatyczne.

Dominujący przekaz kampanii oparty był na współczuciu i trosce, nie pokazywał jednak, jak miałoby wyglądać prawo aborcyjne. Część haseł nawiązywało do kryminalizacji aborcji – pokazywało, że należy głosować na “tak”, żeby nie wysyłać osób przerywających ciąże do więzienia czy zmuszać do wyjazdu za granicę. Inne nawiązywały do tego, że aborcja to kwestia zdrowia, życia, godności, wolności i wspierania osób w “kryzysie”. Jeszcze inne przybliżały doświadczenia aborcyjne poprzez apele, że ktoś, kogo znasz, kogo kochasz potrzebuje twojego “tak”. Były też hasła nawiązujące do stygmatyzacji aborcji i nawołujące do zaprzestania wpychania w poczucie wstydu (“stop shaming women”). Niezaprzeczalną twarzą kampanii na rzecz zniesienia 8. poprawki została Savita Halpanavaar. Dublin była zapełniony plakatami z jej wizerunkiem i hasłem, że jej życie i życia innych kobiet się liczą i mają znaczenie. 

Jak wygląda dostęp do aborcji w Irlandii trzy lata po tym historycznym referendum?

Niestety daleko jest do ideału. Pomimo tego, że dzięki referendum z 2018 roku udało się zalegalizować aborcję do 12. tygodnia ciąży, to ciągle wiele osób nie spełnia warunków wymienionych w ustawie i musi wyjeżdżać do Anglii na zabieg, klauzula sumienia jest nadużywana, a zażywanie tabletek aborcyjnych poza formalnym systemem ochrony zdrowia jest prawnie ryzykowne.

W 2019 roku czyli w pierwszym roku funkcjonowania nowej ustawy aborcyjnej, 375 osób zmuszonych było do podróży do Wielkiej Brytanii na zabieg aborcji. W 2020 roku, pomimo pandemii, lockdownu, utrudnień w podróżach i zaleceń, by pozostać w domach, osoby w zaawansowanych ciążach z diagnozą embriopatologiczną wsiadały na pokłady statków i samolotów, żeby przerwać ciąże, bo ich przypadki nie były „wystarczająco poważne”, żeby móc to zrobić w ramach nowego irlandzkiego prawa. Wszystkich podróżujących z Irlandii do Anglii na aborcje w 2020 roku było ponad 3 tysiące. Dla porównania w 2019 roku roku w Irlandii, w ramach prawa i systemu ochrony zdrowia, aborcje zrobiło ponad 6 tysięcy osób.

Aktualnie w Irlandii w formalnym systemie ochrony zdrowia w pierwszych 9 tygodniach i 6 dniach trwania ciąży aborcja jest zwykle przeprowadzana metodą farmakologiczną. Pomiędzy 9. a 12. tygodniem przeprowadza się aborcję metodą próżniową.

Legalizacja – prawo do aborcji? Tak – ale pełne ograniczeń

Po upływie 12-tygodniowego limitu prawo zezwala na aborcję tylko wtedy, gdy występuję wada płodu i dwóch lekarzy/lekarek zgodzi się, że diagnoza oznacza, że ​​noworodek prawdopodobnie umrze przed lub w ciągu 28 dni od urodzenia.

Cullen Delsol z Terminations for Medical Reason Ireland, grupy prowadzącej kampanię wspierającą rodziny po zdiagnozowaniu poważnej wady płodu udzieliła niedawno wywiadu, w którym mówi:

Osoby, które muszą podróżować do Anglii na aborcję, nie spodziewają się tego. Mówią: „Głosowaliśmy za usunięciem 8 poprawki, dlaczego nie możemy tu przeprowadzić aborcji?”. W szpitalach słyszą, że „stan Twojego dziecka nie jest wystarczająco śmiertelny”.

relacjonuje Cullen Delsol

Dlaczego aż 3 tysiące osób musiało wyjechać za granicę na zabieg, skoro żyją w kraju, w którym aborcja jest legalna?

Prawo aborcyjne w Irlandii nie jest dostosowane do rzeczywistości, ustawa jest wąska i nie mieści tych wszystkich niuansów, które są częścią naszego życia. Kolejną kwestią jest to, że lekarze i lekarki mają możliwość odmowy zabiegu ze względu na przekonania religijne lub obawy czy wątpliwości związane z diagnoza embriopatologiczną.

Personelowi medycznemu ciągle grozi kara za przerwanie ciąży poza ustawą, a w ustawie funkcjonuje kilka bezsensownych zapisów, które mają aborcję utrudnić a nie ułatwić. Te zapisy to np. trzydniowy obowiązkowy czas do namysłu czy konieczność wykonania zabiegu aborcji u tego samego lekarza, u którego odbyła się pierwsza konsultacja.

Biorąc pod uwagę, że lekarze i lekarki nadal mogą podlegać karze za przeprowadzanie aborcji – z maksymalnym wyrokiem 14 lat więzienia – większość z nich podejmuje antypacjenckie decyzje i reprezentuje bardzo ostrożne podejście, czasem wręcz zachęcając ludzi do podróży do Wielkiej Brytanii w celu uzyskania dostępu do aborcji, zamiast zapewnić ją na miejscu w Irlandii.

Medykalizacja aborcji utrudnia oddolną pomoc aborcyjną

Aborcja w Irlandii po legalizacji może być wykonana tylko w ramach formalnej opieki medycznej, czyli w placówce ochrony zdrowia. Spośród 19 szpitali, które mają oddziały położnicze, aż w 9 personel medyczny odmawia wykonania aborcji!

Jednak wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że najlepszymi warunkami do przeprowadzenia aborcji do 12. tygodnia są standardy oddolnych grup aborcyjnych, które pomagają w bezpiecznej aborcji farmakologicznej w domu.

Irlandzki przykład pokazuje, że zwycięstwo może być czasem pozorne, a aborcja legalna to nie zawsze aborcja dostępna.

Read more:

Give someone a free and safe abortion

I'm chipping in!
Support us!
It's best to fight for abortions by doing abortions.

This year, we've helped over 40 000 people in unwanted pregnancies. Each penny counts when you're assisting in 94 abortions a day (that's almost 4 abortions every hour).