Dagmara:

Dopiero po jakimś czasie doszłam do wniosku, że przecież to moje życie, mogłam podjąć tę decyzję.

Parę lat temu pierwszy raz zrobiłam aborcję. Wtedy myślałam, że już nigdy więcej tego nie zrobię. To nie było trudne, czy bardzo bolesne, ale myślałam, że będę miała nauczkę i więcej nie dopuszczę do takiej sytuacji. Stało się inaczej. Pomimo tego, że się zabezpieczaliśmy znowu zaszłam w ciążę i znowu zdecydowałam się na aborcję. Czułam się, jakbym kogoś zawiodła, dopiero po jakimś czasie doszłam do wniosku, że przecież to moje życie, mogłam podjąć tę decyzję. Wsparcie w takiej sytuacji jest bardzo ważne.

Chcesz powiedzieć o swojej aborcji?​

Mówienie i słuchanie aborcyjnych historii ma ogromną moc. Mało co potrafi z taką siłą przegonić aborcyjną stygmę. Pamiętajcie, że wszystkie herstorie (historie) są ważne i warte usłyszenia.

Dzielenie się swoim aborcyjnym doświadczeniem może być dla pomocne, by ktosia zobaczyła, że nie jest sama.

Twoja aborcja

Jeśli jeszcze nie wyoutowałaś się przed rodziną lub przyjaciółmi z tego, że miałaś aborcję, nadal nie wiesz w jaki sposób to zrobić albo nie miałaś okazji nikomu o niej opowiedzieć: aborcyjny coming out z nami to świetna okazja, by bez presji, stygmy i oceniania opowiedzieć o swoich doświadczeniach.

Dorzuć się komuś do darmowej aborcji

Na aborcję wyślę jej:
Poczekaj!
Najlepiej walczyć o aborcje, robiąc aborcje.

Jeśli możesz, rozważ wsparcie finansowe naszych działań.

Skorzystało z nich już ponad 34 tysiące osób, którym pomogłyśmy w zorganizowaniu aborcji. Każda złotówka się liczy, gdy tak jak my robisz 94 aborcje dziennie (to niemal 4 aborcje co godzinę).