Gdyby nie usunięcie ciąży pewnie nie miałabym teraz szczęśliwej rodziny

Witam

Przez te wszystkie lata trzymałam to dla siebie ale teraz jest ten moment aby opowiedzieć moją historie. Byłam młoda może nie bardzo a może dla niektórych bardzo, najważniejsze że w moim mniemanium byłam za młoda kiedy zaszłam w niechcianą ciąże. Miałam 18 lat, mój partner bo to nie był mój chłopak, to był mój ‘przyjaciel’ często się spotykaliśmy. Było miło. Gdy po roku spotykania się okazało się, że spóźnia mi się okres. Nie czekając oczywiście powiedziałam mu ale niestety nie usłyszałam odpowiedzieć i od tam tej pory go nie widziałam. Nie odbierał, nie otwierał drzwi, nie odpisywał. Po rozmowach z mamą zdecydowałam się na usunięcie , zostałam sama a przecież miałam całe życie przed sobą. Sama nie dałabym sobie rady bez pracy bez szkoły.

Oczywiście u nas w Polsce nie było to możliwe więc spakowałam potrzebne rzeczy i po umówieniu się w klinice na Słowacji wyruszyłam w drogę. Nikt o nic nie pytał, zbadali mnie, zapłaciłam i parę godzin później było po wszystkim.

Nie żałuję swojej decyzji. Teraz mam 25 lata, wyrwałam się ze swojego miasta, mam odpowiedzialnego faceta, rocznego syna, pracę i studia.