Meksyk: koniec z karaniem za aborcję

7 września 2021 Sąd Najwyższy w Meksyku jednogłośnie uznał kary za aborcje za niekonstytucyjne!

Wyrok ten otwiera ścieżkę do dekryminalizacji aborcji w całym kraju. Na 32 stany tylko 4 aborcja jest dopuszczalna do 12 tygodnia ciąży. Te stany to Mexico City, Oaxaca, Higaldo i Veracruz. W pozostałych 28 aborcja jest zakazana i groziła za nią kara więzienia dla osoby, która przerwała ciąże.
W całym kraju jest aktualnie prowadzonych ponad 4,600 postępowań wobec osób, które nielegalnie przerwały ciąże, a tylko  tylko w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku w Meksyku wszczęto 432 śledztwa w sprawach nielegalnej aborcji.

Czy wtorkowa decyzja Sądu Najwyższego oznacza, że śledztwa te zostaną umorzone, a aborcja będzie legalna?

Nie do końca. Przyjrzyjmy się zatem krok po kroku – co ta decyzja oznacza?

Czy zmiany dotyczą całego Meksyku?

Nie. Mimo, że decyzja została wydana przez federalny Sąd Najwyższy dotyczy ona wprost tylko stanu Coahuila.

Czy wyrok oznacza legalizację aborcji?

Nie. Nie ustanowiono żadnego prawa, na mocy którego aborcja stałaby się częścią świadczeń medycznych w całym Meksyku. Nadal aborcja bez podawania przyczyny jest legalnie oferowana wyłącznie w 4 stanach – Miasto Meksyk, Oaxaca, Velacruz i Hidalgo.

Czy wyrok oznacza dekryminalizację aborcji?

Nie do końca. Nie zmieniono prawa, na mocy którego aborcja w tym stanie jest przestępstwem. Sąd nie ma takich uprawnień.

Czy wyrok oznacza depenalizację aborcji?

W praktyce prawdopodobnie tak. Na mocy tej decyzji należy się spodziewać, że osoby przerywające swoją ciążę i osoby pomagające innym nie będą karane.

Sąd Najwyższy orzekł bowiem, że prawo kryminalizujące aborcję w stanie Coahuila jest niekonstytucyjne i nie należy skryminalizować osób które przerywają własną ciążę i pomagają innym osobom w nielegalnych aborcjach. W praktyce może to oznaczać natychmiastowe zaprzestanie karania oraz działania zmierzające do zmiany przepisów i faktyczną dekryminalizację. Można też się spodziewać, że inne stany również uznają tę decyzję za wiążącą i nie będą czekać na zaskarżenie własnych przepisów, tylko podejmą decyzje zmierzające do zmian już teraz.

Jak aktualnie wygląda dostęp do aborcji w Meksyku?

Na 32 stany tylko 4 aborcja jest dopuszczalna do 12 tygodnia ciąży. Te stany to Mexico City, Oaxaca, Higaldo i Veracruz. W pozostałych 28 aborcja jest zakazana i groziła za nią kara więzienia dla osoby, która przerwała ciąże. Pomimo opresyjnego prawa w całym Meksyku od dawna działa sieć pomocowa zapewniająca osobom w niechcianych ciążach bezpiecznej aborcji, albo poprzez transport do stolicy, albo dostarczanie im mizoprostolu, leku powszechnie używanego do wywołania skurczy macicy. W stolicy działa fundusz aborcyjny Fondo Maria, który pomaga opłacić dojazd do kliniki. W Guanajuato działa najstarsza i najdłużej działająca organizacja – Las Libres- wspierająca osoby przed, w trakcie i po aborcji farmakologicznej. 

„Teraz wszystkie osoby wiedzą, że jeśli zdecydują się na aborcję, nie będą kryminalizowane, nie będą prześladowane” –  Veronica Cruz, współzałożycielka grupy wspierającej Las Libres z siedzibą w Guanajuato.

Grupa Las Libres, była jedną z pierwszych w Meksyku, która zaczęła oferować ten tak zwany „towarzyszenie w trakcie aborcji”, oferując zarówno wsparcie emocjonalne, jak i praktyczne informacje oparte na zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia. Od początku XXI wieku Las Libres pomogła tysiącom osób uzyskać dostęp do samodzielnej aborcji.  Sieć rozrasta się poprzez dołączanie się do niej osób, które same uzyskały pomoc. Orzeczenie Sądu Najwyższego zapewnia bezpieczeństwo również aborcyjnym towarzyszkom, które od lat pomagają w aborcji tabletkami.

Przewodniczący Sądu Najwyższego Meksyku Arturo Zaldívar zaraz po ogłoszeniu wyroku powiedział: “Kryminalizacja aborcji najdotkliwiej dotyka najbiedniejszych kobiet, tych które są najbardziej marginalizowane, zapomniane i dyskryminowane. Zbrodnią jest karanie ludzi za to, że są biedni.”

Jego słowa potwierdzają aktywistki feministyczne, które próbują pomagać oskarżonym o aborcję. Osoby najbardziej zmarginalizowane – biedne i mieszkające na obszarach wiejskich – to te, którym grozi kara kryminalna za aborcję. Jedną z oskarżonych, której udało się uniknąć kary jest Pani Pech. ​​Gdy tylko trafiła na izbę przyjęć po tym, jak jej domowa aborcja dwa lata temu nie powiodła się, została potraktowana tak, jakby nie zasługiwała na pomoc medyczną. Lekarz, który przyjął panią Pech, oskarżył ją o uzależnienie od narkotyków i przekonywał swoich kolegów lekarzy, by nie oferowali żadnej pomocy. „Nikt nie chciał się do mnie zbliżyć, ponieważ byłam w trakcie aborcji” – powiedziała Pech w wywiadzie dla New York Times. ​​Kiedy w końcu została zabrana na operację, jej partnerowi powiedziano, że oboje wkrótce zostaną zatrzymani za przestępstwo aborcji. „Ten sam lekarz, który mnie przyjął, wezwał władze, aby mnie aresztowały” – powiedziała. Udało jej się szybko zatrudnić prawnika i uniknąć aresztowania. Ale zanim prawnik zgodził się walczyć w sądzie, przyszedł do jej domu, aby złożyć ultimatum. „Powiedział mi, że muszę prosić Boga o przebaczenie za to, co zrobiłam”.

Do legalizacji aborcji w Meksyku jest jeszcze jednak długa droga. To oczywiście ważny krok na tej drodze i wśród aktywistek panuje duży entuzjazm oraz nadzieja na trwałe zmiany. Dziś (piątek, 10 września 2021) Sąd Najwyższy w Meksyku wydał kolejny przełomowy wyrok: embrion i płód nie mają tych samych praw co jednostka ludzka. Ochrona życia od poczęcia jest sprzeczna z konstytucją i musi ustąpić przed prawami osób narodzonych.

Widać wyraźnie, że Meksyk zbliża się do przełomowych zmian w dostępie do aborcji. To by nie było możliwe, bez zaangażowania aborcyjnych sieci pomocowych, które przez ostatnie 20 lat narażały swoje bezpieczeństwo, by nieść pomoc w dostępie do aborcji.