Ulga

Kiedyś lata temu, jak nie byłam mamą, uważałam, ze jest jak najbardziej stosowny zapis do aborcji w tych 3 przypadkach….. Później koleżanki zaczęły zachodzić w ciążę, zaszłam ja w totalnie chcianą i wyczekaną ciążę i zmieniłam zdanie. To kobieta wyznacza powody i czy chce, czy nie chce kolejnego/pierwszego dziecka. Mówię o tym głośno, słyszę :mówisz to Ty matka?!!

Tak!! Właśnie ja! Później zaszła w drugą, też chciana ciążę i dalej głosiłam to samo.

Zaskoczyła nas ta 3 ciąża. Serio, tyle lat współżycia i nigdy, nigdy nie przypuszczałam ze zaliczymy wpadkę…..

Czy chcieliśmy mieć kolejne dziecko?? Owszem, bardzo. Jednak musieliśmy myśleć o tych które są już na świecie. Musieliśmy myśleć o tym, ze gdyby ciąża była zagrożona i trafiłabym do szpitala, nie wiemy co stanie sie z naszymi dziećmi. Mąż pracuje daleko od miejsca zamieszkania. Zanim dotarlby do Polski, minęło by kilka dni.Dzieci zostałby bez opieki….

Zmówiłam tabletki. Szybko zaczęły działać, trochę skurczy, nawet jakoś specjalnie nie bolalo, krew jak po porodzie i tyle. Pojawił się spokój, ze mogę dalej dbać o dzieci, czyli żywe istoty, które już chodzą po tym świecie.