Mając dwójkę małych dzieci i słabe warunki mieszkaniowe.

Mając dwójkę małych dzieci, słabe warunki mieszkaniowe, zaszłam w nieplanowaną ciążę. Mąż był załamany, ja w sumie też. W myślach powiedziałam do tego dziecka: “Nikt Cię nie chciał. Jesteś najbardziej samotną istotą na Ziemi.” Z tego współczucia wzbudziła się wielka miłość, która trwa do dziś. Po jej narodzinach ogarnęliśmy się z mężem materialnie, zmieniliśmy mieszkanie na większe. Wszyscy to dziecko kochamy, jest częścią naszego teamu, najłatwiej się wychowuje, otoczone pełną akceptacją, wśród rodzeństwa po prostu rozwija się sama. Dla mnie niewielki dodatkowy wysiłek. Prowadzę bloga o kobiecości i macierzyństwie, gdzie jest dużo zabawnych tekstów naszej najmłodszej córki. Niczego nie żałuję, pokochanie tego dziecka było najlepszą rzeczą jaką mogłam zrobić, bo czuję się spójna wewnętrznie. Chcę się tym doświadczeniem dzielić dalej. Nie u pro-liferów, bo oni to już wiedzą. Proszę, nie kasujcie mojego wpisu.