Druga szansa

Cześć, nazywam się Julia i mam 26 lat. Mam za sobą aborcję. Około 5 lat temu przechodziłam przez bardzo burzliwy okres w swoim życiu. Wpadłam w nieciekawe towarzystwo i nie stroniłam od różnego rodzaju używek. Moi ówczesny partner był… No cóż, był. Nasz związek to była istna huśtawka. Jednego dnia prawdziwa miłość, drugiego byłam pewna, że zaraz dojdzie do rękoczynów. Żyłam z dnia na dzień. Pewnego dnia po ostrej kłótni coś mnie tknęło i zrobiłam test ciążowy. Nie jeden, pięć. Wszystkie wyszły pozytywne. Po wizycie u lekarza okazało się, że to już 6 tydzień. Po tej wizycie nie mogłam przestać myśleć o jednym. Jak bardzo nie jestem na to wszystko gotowa i jak źle miałoby to dziecko z nami. Nie potrzebowałam dużo czasu żeby podjąć decyzję. Nie pytałam partnera o zdanie – poinformowałam go o mojej decyzji. Nie oczekiwałam od niego żadnego wsparcia i dokładnie to dostałam. Było my wszystko jedno. Najtrudniej było powiedzieć mojej mamie i poprosić ją żeby pojechała ze mną do zagranicznej kliniki. Ciężko przyjęła informacje o ciąży natomiast absolutnie wspierała mnie w tej decyzji. Rozmowa z kliniką była przyjemna, Pani zapisująca na zabiegi wytłumaczyła mi wszystko krok po kroku i powiedział, że jeżeli w międzyczasie się rozmyślę absolutnie nie ma najmniejszego problemu – proszą tylko o telefon aby zwolnić termin dla innej osoby w potrzebie. Nie rozmyśliłam się. Pojechałyśmy. Poznałam tam historie zupełnie odmienną od mojej, ale to tylko utwierdziło mnie w słuszności mojej decyzji. Pobyt w klinice wspominam miło. Wszyscy byli pomocni, tłumaczyli, pomagali. Zabieg pod narkozą. Po zabiegu żadnych dolegliwości bólowych. Po około 4 godzinach siedziałam już w samochodzie w drodze powrotnej do Polski. Przez te 5 lat nie żałowałam ani razu tej decyzji. Moje życie bardzo się zmieniło. Wyszłam na prostą i poznałam mężczyznę starszego o 6 lat, któremu zaufałam i opowiedziałam o wszystkim. Wysłuchał wszystkiego i stwierdził, że na moim miejscu zdecydowałby tak samo. Teraz ten mężczyzna jest moim mężem i planujemy wspólnie założenie rodziny. W tym momencie mojego życia jestem na to w 100% gotowa bo wiem, że mam u swojego boku odpowiednią osobę. Ani przez sekundę nie żałowałam, że dokonałam aborcji. Miałam możliwość dokonania wyboru i życzę każdej kobiecie aby i ona mogła takiego wyboru dokonać.