dasz radę!

Cześć!

Zakładam, że jeśli to czytasz to najprawdopodobniej jesteś w niechcianej ciąży i szukasz tutaj wsparcia, uspokojenia się. To dokładnie tak jak ja przez ostatnie 2 tygodnie – tak, ponieważ ponad 2 tygodnie temu zrobiłam test, który w znaczący sposób zmienił wszystko o 180 stopni. Mam 22 lata studiuję, chce podróżować, zwiedzać świat i go odkrywać. Od razu razem z partnerem jednoznacznie stwierdziłam, że chcemy usunąć ciąże, gdyż na nią jeszcze przyjdzie pora ale nie teraz.

Wiadomo widok tych dwóch kresek potrafi nieźle zepsuć poranny humor. Od razu usiadłam do komputera i zaczęłam szukać. Trafiłam na stronę Women Help Women. Wypełniłam wniosek, wysłałam maila z potwierdzeniem rejestracji i co teraz? Szczerze to bałam się, że nikt mi nie odpisze. Byłam przekonana, że nie do końca to działa tak jak opisują to inni. ALE! Po ok 2 h dostałam wiadomość zwrotną, wpłaciłam darowiznę, a dna następnego paczka była juz w drodze. I teraz najtrudniejszy dla mnie czas. Niestety przez pandemię, widełki dostawy były dość spore – od 7 do nawet 20 dni. W międzyczasie byłam u ginekologa potwierdzić ciąże, określić, który to tydzień i sprawdzić czy póki co przebiega prawidłowo co jest konieczne do zażycia tabletek. Dowiedziałam się, że jest to niecały 4 tydzień. Zaczęły mi już doskwierać lekkie nudności, senność i spory ból piersi. Byłam bardzo rozregulowana emocjonalnie – jeden dzień był ok, następnego miałam atak paniki, że tabletki nigdy nie dojdą. Nie chciałam czekać ponad 20 dni, więc w międzyczasie znalazłam namiary na doktora Rudzińskiego, który uspokoił mnie zaproponował termin wizyty (nie skorzystałam z niego) i oznajmił, że jeśli nie chce długo czekać on za koszt ok 460 Euro wyśle mi tabletki i dojdą w 2 dni. Ku mojemu zdziwieniu tabletki z Women Help Women doszły w piątek czyli po 8 dniach od nadania przesyłki a tabletki od doktora dzień później.

Od razu zażyłam tabletki z organizacji. Po przyjęciu tych 4 tabletek wywołujących skurcze dosłownie po 15 minutach pojawiła się krew. AAA i dodam tylko, że przed wzięłam tabletki przeciwbólowe – zachęcam, ponieważ ból mi towarzyszący był bardzo duży mimo wczesnego tygodnia i zażycia przeciwbólowych.

Miałam mocne skurcze po 2 h wzięłam kolejne przeciwbólowe, po których niesetety ze stresu zwymiotowałam. (było to po ok 2,5 h od zażycia mizo) Zdenerwowałam się, bo nie miałam pewności czy tabletki się przyjęły. Zadzwoniłam na infolinię ADT gdzie Pani mnie uspokoiła, że po takim czasie dawno się wchłonęły.

Kolejne godziny były ciężkie- tylko leżałam z butelką ciepłej wody na brzuchu, kręciłam biodrami co bardzo mi pomogło i ok godz 20 (7 h po zażyciu tabletek) wstałam, Kręciło mi się w głowie, na szczęście partner był cały czas ze mną. Krew zaczęła mi lecieć po nogach. Poszłam do łazienki zdjęłam majtki i zobaczyłam łożysko i prawdopodobnie obok był malutki zarodek. Nie bójcie się to niczym nie przypomina płodu – są to tylko komórki. Po tym najgorsze minęło. Cały czas leżałam i dużo piłam. Póżniej wylatywały same skrzepy jedne dość spore drugie mniejsze. Jest to znak, że macica się oczyszcza.

Nie było to dla mnie łatwe doświadczenie. Strach, lęk przed bólem oraz niewiadoma jak zareaguje na tabletki. Miałam to szczęście, że wszystko przebiegło książkowo. Dostałam też ogromne wsparcie partnera, który cały czas był ze mną i mnie wspierał we wszystkim.

Mogę śmiało stwierdzić, iż obecnie czuję sporą ulgę. Wiem, że była to przemyślana decyzja i czuje, że postąpiłam zgodnie z głosem serca.

Dlatego jeśli to czytasz, to chciałabym, żeby ta moja historia gdzieś tam w dała Ci jakiś spokój w głowie, że Tobie też się uda i wszystko będzie dobrze!

Jedyna moja prośba do Ciebie – nie bądź wtedy sama. Poproś przyjaciółkę/przyjaciela/kuzynkę/ciocię – kogokolwiek jeśli Twój partner nie miał jaj, żeby być z Tobą. Chodzi mi o kwestię bezpieczeństwa. Jest to w pewien sposób wysiłek dla kobiecego ciała, możesz być osłabiona, mieć zawroty głowy więc warto abyś mogła liczyć na czyjąś pomoc.

Trzymajcie się dziewczyny i dbajcie o siebie. Szkoda, że żyjemy w kraju gdzie podjęcie decyzji dotyczącej własnego ciała jest przestępstwem. Nie jesteście same, możecie liczyć na wsparcie Dream Teamu – to dosłownie jest wymarzona drużyna, która nie zostawi swojego zawodnika bez pomocy.

Powodzenia :)