Ulga

  1. Cześć. Moja historia wygląda tak że związałam się z facetem zaszłam z nim w pierwszą ciążę,nie pracował zaczął mnie bic i bral narkotyki .wieczne kłótnie przy dziecku nadal mnie bil ale dawałam mu cały czas szansę dla dziecka zaszłam z nim w drugą ciążę w której stwierdził że nie jest ojcem i jego zachowanie nadal było takie samo postanowiłam odejść z dzieckiem aby nie niszczyć sobie dalej życia. To skłoniło mnie też do usunięcia ciąży. Nie żałuje wcale czuję ulgę .
  2. Gdy już załatwiłam pieniądze na tabletki było już dość późno bo 7tydzien jeszcze święta itp opóźniało przyjście paczki która i tak nie przyszła nie wiem z jakich powodów ponoć czasem paczki zza granicy giną. Na szczęście po kontakcie mailowym okazało się że wyślą mi jeszcze raz tabletki z większą ilością abym mogla wykonać aborcję po 12 tyg nic więcej nie musiałam placic. Tabletki przyszły mi w poniedziałek na następny dzień wzięłam 1tabletke po której lekko krwawilam miałam wziąć 2tabletki do rozpuszczenia w buzi po 36/48h wzięłam po 40 gdy się rozpuściły zrobiło mi się ciepło czułam się otumaniona chciało mi się wymiotować pomimo wziętych tabletek przeciwwymiotnych . Wzięłam je oczywiście na pusty żołądek dla większej pewności że nie zwymiotuje pojawił się ból brzucha nie za mocny i czułam że jest napięty jednak nic więcej się nie działo po kolejnej dawce już po rozpuszczeniu zaczął mnie strasznie boleć brzuch nie mogłam się ruszać poczułam raz takie pęknięcie w brzuchu i nadal mocny ból . Po chwili drugi raz poczułam “pęknięcie” i że muszę szybko iść do toalety . W toalecie wyleciało ze mnie coś dużego nie wiem co to nie chciałam tego widzieć . Poczułam już lekka ulgę i pomyślałam że już jest po wszystkim . Wyszłam z toalety i po chwili poczułam że znowu muszę do niej iść leciało że mnie pełno skrzepów ból już był mniejszy . Po kolejnej chwili znów wylądowałam w toalecie i wyleciało że mnie coś bladego mignelo mi się choć nie chciałam tego również widzieć ale przypadkowo się stało wisiało to że mnie na czymś takim jak mała pępowina musiałam poczekać aż wyleci że mnie reszta i dopiero wtedy poczułam że to już jest koniec . Wzięłam jednak jeszcze jedna dawke dla pewności i dla oczyszczenia organizmu na szczęście już nic się więcej nie działo poza tym że nadal lekko krwawie . Bałam się strasznie że wyląduje w szpitalu z krwotokiem lub czym innym albo że się nie uda . Jednak zakończyłam ciążę w 14tygodniu poszło dość szybko i całkiem znośnie . Nie bójcie się tego zrobić każdej z nas należy się wybór . Ja innego rozwiązania nie widziałam mam dość meczenia się z moim ex. Jestem zadowolona i bardzo dziękuję grupie za wsparcie i pomoc przy tabletkach jesteście cudowni ❤️