Dzień matki

Jestem mężatką i matką,  moja rodzina jest pełna. Mimo zabezpieczenia zaszłam w ciążę,  która była totalnym szokiem. Panika, 5 tc, co robić? Czułam się jak w złym snie i nie mogłam uwierzyć,  że mnie to spotkało.

Od początku wiedziałam że nie chce być w ciąży,  że chce to przerwać,  wrócić do swojego życia. Mąz wspieral mnie we wszystkim, wiedział że to moja decyzja i ja muszę ją podjąć. Czas pandemii dodawal dodatkowego stresu, nie byłam pewna czy to wszystko działa,  czy zdążę. Ale udało się, zamówiłam M&M. To byl juz 8 tc. Dolegliwości ciążowe,  mdłosci , dreszcze mialam juz od 2 tygodni i nie mogłam się doczekać zeby to się skończyło.

Los chciał,  ze tabletki dostalam 25 maja i wtedy wzielam pierwszą tabletkę, przez chwilę zastanawiałam się ze aborcja wypadnie na dzień kolejny czyli… Dzien Matki ! Tego właśnie dnia wzielam kolejne tabletki według instrukcji. Zaczelam krwawic. Widząc krew poczułam…ulgę. Krwawienie było mocne, później lżejsze ale dlugo to trwalo, bo kilka dni , a oczyszczanie kompletne stwierdziłam  dopiero po kilku tygodniach. Nie czułam bólu.

To byl dla mnie dzień  pełen emocji, niepewności,  lęku, radości,  ulgi i miłości. Nigdy nie żałowałam i nie będę żałować swojej decyzji. Jestem wdzięczna , ze otrzymałam pomoc, której potrzebowałam. Uważam że każda kobieta powinna mieć wybór i dostep do aborcji ! Pozdrawiam Was wszystkie! Nie bójcie się mówić o aborcji !!!