Trudny czas

Hej,

Zdecydowalam się na aborcje, ponieważ miałam trudna sytuacje. Chce wam opowiedzieć moja historie jak przebiegła aborcja, bo nie zawsze jest kolorowo w trakcie, później następuje ogromna ulga. Przy pomocy aborcyjnego dream teamu uzyskałam tabletki od women help women.
Po pierwszej tabletce, która połknęłam było w porządku. Po 24 godzinach gdy tabletki były w policzku tez było dobrze. Jednak gdy pozostałości połknęłam według zaleceń, to po 15 minutach zaczęłam wymiotować- prawdopodobnie z bólu, bo był niemiłosierny, zwijalam się z bólu i dostałam biegunki, dreszczy, zimnych potów. Trudno nawet opisać mi co się działo- mało pamietam, chodziłam po ścianach i to co wiem to głównie z opowieści partnera, który był obok mnie. Nie byłam w stanie wstać do łazienki dlatego siedziałam z miska na kanapie by wymiotować. Chciałam jechać na sor, ale po przyjęciu ibuprofenu 400mg zaczęło być lepiej. Bardzo polecam mieć przy sobie termofor i kogoś kto może nas wesprzeć, bo nie wiem co bym zrobiła gdyby nie było koło mnie partnera. U mnie nie było czasu oczekiwania na krwawienie, po rozpuszczeniu tabletek miałam je niemal od razu.
Kobietki pomimo tego, ze ja czułam się fatalnie to przeszłam przez to i teraz czuje ulgę. Każda przechodzi to inaczej, ale wszystko jest do zniesienia 😊 Dzisiaj cieszę się, ze jest po wszystkim i jak silna jestem.
Jeśli chcecie to zrobić to dacie radę, ważne żeby był to wasz wybór.