Nie ma się czego bać

Hej dziewczyny chciałabym opisać wam moja historie z aborcja farmakologiczna .Zacznę od tego ,ze jak dowiedziałam się o ciąży byłam w rozpaczy .. mam 26 lat ale partner  z którym (byłam ) totalnie mnie olał jak się dowiedział,ze będzie ojcem oskarżył mnie ze to nie jego faceci ;/

straciłam prace bo pracuje jako kierownik sali w restauracji co wiązało się z Tym ze musze przeprowadzić się do rodziców bo partner kazał mi się wyprowadzić a nie było by mnie stać na wynajęcie nawet pokoju plus z tylu głowy  Jestem w ciąży i co mam zrobić jedynym rozwiązaniem była aborcja byłam w 8 tyg wiec czasu coraz mniej napisałam do dziewczyn z organizacji i w ciągu 2 śni udało się i leki już były w drodze do mnie

Kolejna przeszkoda leki są na adres mojego byłego ,który jak powiedział nie da mi ich bo i tak wie ,ze nie jego udało mi się przekierować przesyłkę na inny adres i dostałam po tygodniu wiadomość od koleżanki,ze sa tabletki ucieszna odrazu pojechałam po nie do niej  ogromnie się bałam naczytałam się ze ból jest straszny i stan po lekach  wzięłam pierwsza w czwartek o 7 rano  dlatego aby nie było nikogo w domu i nie zadawali pytań co mi jest w piątek wzięłam o 7. Kolejne 4 w policzki strasznie było mi zimno ,dreszcze i lekka gorączka ból dość mały o 10 zasnęłam bo ból mi się nasilił i gorączka obudziłam się koło 13 krwi dalej nie było stwierdziłam , ze jest coś nie tak wystraszyłam się  napisałam do dziewczyn z dream team czy mam przyjąć kolejne wzięłam kolejne 2 Znowu nic ból jak przy okresie tylko intensywny i dreszcze poszłam do toalety zrobić siku patrzę leci krew zadowolona i zarazem szczęśliwa mówię o poszło położyłam się dalej ale krew leciała ze mnie tylko na toalecie tak to zero siedziałam tak z jakaś godzinę gdzie poczułam jak coś ze mnie wylatuje ciekawość mnie zrzerala więc spojrzałam ale nic nie widziałam bo było  mnóstwo krwi ale byłam pewna ze był to zarodek … kolejne pół h siedziałam na toalecie aby wyleciało najwiecej było pełno krwi i skrzepów aż zobaczyłam wielki glut prawdopodobnie łożysko .  Ale ból bardzo mały skurcze do wytrzymania były dziś już nie czuje nic po za krwawieniem jestem przekonana , ze się udało bo kawa smakuje kawa a mdłości odeszły w niepamięć  piersi lekko jeszcze obolałe ale znacznie mniej

Dziewczyny wiadomo każda z nas jest inna ale nie ma co się bać mój strach był ogromny bałam się tego dnia strasznie ale przeszłam to lepiej niż miesiączkę !
Ogromnie jestem dziewczyna wdzięczna za taka wspaniała pomoc jaka mi dały ! Jeszcze w tyg czeka mnie potwierdzenie z bety czy poszło wszystko ok ale czuje ,ze jestem już nie ciężarna

pozdrawiam i buziaki kobietki 😘😘