Moja aborcja

Zacznę od tego, że mam już 7-letnie dziecko i zdecydowałam, że już więcej dzieci mieć nie będę. Gdy okazało się, że jestem w ciąży byłam załamana. Z mężem średnio nam się układa, nie jestem przekonana czy będę z nim do końca życia, ale nawet gdyby było lepiej to jest coś czego jestem pewna: dzieci więcej nie chce. Znajomy lekarz wypisał mi receptę na tabletki, szukałam w kilku aptekach zanim udało mi się je dostać. Sam proces aborcji był dość bolesny, potrzebowałam też ok 3 dni żeby dojść do siebie. Niczego nie żałuję. Jako wolne istoty, nie zdeterminowane całkowicie przez naturę mam wpływ na własne życie. Pozdrawiam