Do końca świata i jeden dzień dłużej.

Dlaczeego wszyscy którzy są przeciwni aborcji nigdy nie musieli się nad nią zastanawiac? Dlaczego bardziej bronimy 3 tygodniowy płód niż 3 letnie świnie które zjadamy na obiad? Świnia więcej czuje i jest inteligentniejsza niż płód. W wieku dojrzewania leczyłam się u endokrynologa. Już w wczesnym wieku usłyszałam informacje od lekarza że jestem niepłodna, że będę miała problem z zajściem w ciąże. Boli mnie opinia że całkowita aborcja jest zielonym światłem dla zmieniających jak rękawiczki facetów, patologicznych i pijanych nastolatek. Ja miałam 21 lat, stałego partnera i nie bazowaliśmy na imprezach. Jeśli wedle wyników badań jestem niepłodna dlaczego miałam faszerować się tabletkami? Nie wiem czy stał się cud? Nie wiem czy dotrzymałabym ciąże do końca – usunęłam. I ja i mój partner długo debatowaliśmy na ten temat, nasze rodzicielki również. Nie była to pochopna decyzja, różne uczucia mną szarpały. Mój partner nie chciał być ojcem, nie chciał być też być moim partnerem do końca świata i jeden dzień dłużej. Mimo tego że moja mama wychowała mnie samotnie, ja nie czułam się na siłach, ogarniał mnie strach i wstyd, że będę samotną matką, że już nie mam szansy na inny związek, a co z środkami pieniężnymi do życia? W kraju w którym aborcja jest legalna mogłabym o tym porozmawiać z specjalistą i przejść to w spokoju, niestety żyję w innym państwie, szczęście w nieszczęściu miałam mamę i partnera którzy ze mną przez to przebrnęli. Czas nas naglił, przecież nie chcieliśmy usunąć dziecka tylko płód. Jedyna opcją było nafaszerowanie się specjalistycznymi tabletkami przepisywanymi na inne poważne schorzenie które wywołują skurcze. Skąd miałam wiedzieć jak zareaguje moje ciało? Skąd miałam pewność ze zadziała i nie uszkodzę płodu? Byłam szczupłą i drobną kobietą. Dałam radę – przeżyłam. Ból i myśli zostały ze mną jeszcze długo, tak samo jak zdjęcia usg. To nie była prosta decyzja, to nie była pochopna decyzja, nie życzę nikomu żeby musiał kiedyś podejmować takie decyzje. Nie mam kontaktu z tym partnerem, nigdy nie odważyłam się przyszłym tego opowiedzieć, zostałam z tym sama do końca świata i jeden dzień dłużej…