Było lepiej, niż się spodziewałam

Moja historia niewiele różni się od pozostałych, ale dopiero po długim czasie zdecydowałam się nią z wami podzielić.

Przez ponad rok kochaliśmy się z chłopakiem bez zabezpieczenia. Przed każdym stosunkiem sprawdzałam kalendarzyk w jednej z aplikacji monitorujących cykl. Tego dnia też sprawdziłam, ale najwidoczniej aplikacja się myliła.

Do stosunku doszło 26.12.2019. O ciąży dowiedziałam się pod koniec stycznia. Zmartwił mnie brak miesiączki, mdłości, odruch wymiotny, gdy paliłam papierosa itp. więc zrobiłam test. Dwie kreski. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Miałam z tyłu głowy słowa chłopaka, który kiedyś powiedział, że jak będę w ciąży, nie pozwoli mi jej usunąć. Na początku chciałam zrobić to bez jego wiedzy, ale udało mi się go przekonać i był przy mnie w tym ciężkim momencie.

Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży od razu pomyślałam o aborcji farmakologicznej. Bez zastanowienia odezwałam się do dziewczyn z ADT. Tabletki zamawiałam z WHW, przyszły po tygodniu.

Przez chwilę nie wiedziałam czy brać tabletki. Bałam się, że coś pójdzie nie tak, że wyląduję w szpitalu, albo że się nie uda i urodzę chore dziecko. Było lepiej niż się spodziewałam. W piątek przyjęłam mifepriston, w sobotę 4 tabletki misoprostolu. Krwawienie rozpoczęło się po około godzinie od przyjęcia miso. Bolało, leciało ze mnie o wiele mocniej niż normalnie. Brałam najmocniejsze tabletki przeciwbólowe jakie miałam, ale przeszło po kilku godzinach, a konkretniej chwilę po tym jak poczułam, że “coś” ze mnie wyleciało.

Na początku czułam się winna, czułam smutek, ale po jakimś czasie stwierdziłam, że była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. W końcu nie każda 20 latka marzy o dziecku i zawaleniu uczelni przez ciążę i nie każdy w tym wieku ma odpowiednie warunki, żeby wychować dziecko.

Nie bójcie sie przerywać niechcianych ciąż, nie jest tak źle jak mogłoby się wydawać.

  • Jeszcze raz dziękuję dziewczynom z ADT za pomoc. Jesteście super!