Nie mogę, nie chcę

Moja historia zaczęła się dzisiaj 26.07.20r. Kupiłam popołudniem test, przecież powinnam dostać okres, zawsze dostaję między 18 a 20stym.Niestety ostatnio czas mnie nie rozpieszczał, w czerwcu miałam operację na kręgosłupie potem musiałam dojść do siebie i tak o wszytskim zapomniałam do dzisiejszego dnia. Dwie kreski pokazały się, byłam w szoku, dawałam 90 procent że jednak będzie jedna ale myliłam się. Chciałam krzyczeć, nie mogłam, dzieci w domu na tyle duże aby zrozumieli. Jestem za stara aby urodzić. Dopiero kończę studia na starość, zmiana zawodu wszystko pójdzie na marne. Pierwsza myśl, ginekolog tanio tak w gaziecie wyszukałam, po pierwszym dziecku nie byłam przygotwana na drugie, wszystko poszło sprawnie wtedy, niestety teraz po tym haśle czytam tylko o nalotach policji, nielegalnej aborcji itd. Znalazłam Słowacką klinikę, już wysłałam zapytanie i o pilny kontakt. Z moich obliczeń jest to 5tc.Za parę dni będzie po wszytskim, pojedziemy z mężem. Dlaczego nie farmakologia? Szczerze boję sie, ze nie zadziała.Pojedziemy tam, nie chcę trzeciego dziecka, to jest pewne. Moje dzieci mają 17 i 10 lat. Jestem zdania moje ciało moja decyzja. Mam pracę, studia, kochanego męża, dzieci, psa. Tyle mi wystarczy. Trzymajcie kciuki.