Nie bójcie sie, jest ktoś kto chce Wam pomóc.

Zaczęło się od krótkiej znajomości. Po miesiącu gdy miał nadejść okres czułam że coś może być nie tak. Zawsze miałam regularne miesiączki więc gdy był pierwszy dzień spóźnienia, wiedziałam że jestem w ciąży. Od razu na drugi dzień zrobiłam dwa testy no i niestety pozytywne. Od razu zaczęłam szukać rozwiązania w internecie. Nie miałam czasu na płacz bo musiałam się skupić żeby rozwiązać tą sytuację jak najszybciej. Szukałam tabletek w internecie i po telefonie do Kobiet W Sieci nie wahając się od razu zamówiłam je od cudownych WHW. W międzyczasie zrobiłam test krwi i byłam u zaufanej pani ginekolog, zaczynał się 6tydzień, niby bardzo wcześnie, jednak dla mnie już i tak o wiele za długo. Okres oczekiwania na tabletki był bardzo stresujący. Strasznie denerwowałam się że albo nie dojdą przez sytuację epidemiologiczna albo zostaną zatrzymane na granicy. Jak bardzo się ucieszyłam gdy po tygodniu pojawiły się i one! Moje wybawienie z podbramkowej sytuacji. Dzień przyjęcia tabletek nie był bardzo stresujący, nie dopuszczałam do siebie myśli o bólu czy obfitym krwawieniu. Na szczęście dla mnie mój organizm zareagował w dolnych granicach czasowych działania leków. Dla mnie były to 3 godziny z czego przez 2 miałam silniejsze skurcze. Jak mocniejsza miesiączka. 3 godziny i po sprawie. Nie spodziewałam się, że to może tak szybko pójść. Tym bardziej się ucieszyłam, że moje życie w końcu wróci do normy. Cały stres związany z niechciana ciąża nagle uleciał. Nie wiem co bym zZaczęło się od krótkiej znajomości. Po miesiącu gdy miał nadejść okres czułam że coś może być nie tak. Zawsze miałam regularne miesiączki więc gdy był pierwszy dzień spóźnienia, wiedziałam że jestem w ciąży. Od razu na drugi dzień zrobiłam dwa testy no i niestety pozytywne. Od razu zaczęłam szukać rozwiązania w internecie. Nie miałam czasu na płacz bo musiałam się skupić żeby rozwiązać tą sytuację jak najszybciej. Szukałam tabletek w internecie i po telefonie do Kobiet W Sieci nie wahając się od razu zamówiłam je od cudownych WHW. W międzyczasie zrobiłam test krwi i byłam u zaufanej pani ginekolog, zaczynał się 6tydzień, niby bardzo wcześnie, jednak dla mnie już i tak o wiele za długo. Okres oczekiwania na tabletki był bardzo stresujący. Strasznie denerwowałam się że albo nie dojdą przez sytuację epidemiologiczna albo zostaną zatrzymane na granicy. Jak bardzo się ucieszyłam gdy po tygodniu pojawiły się i one! Moje wybawienie z podbramkowej sytuacji. Dzień przyjęcia tabletek nie był bardzo stresujący, nie dopuszczałam do siebie myśli o bólu czy obfitym krwawieniu. Na szczęście dla mnie mój organizm zareagował w dolnych granicach czasowych działania leków. Dla mnie były to 3 godziny z czego przez 2 miałam silniejsze skurcze. Jak mocniejsza miesiączka. 3 godziny i po sprawie. Nie spodziewałam się, że to może tak szybko pójść. Tym bardziej się ucieszyłam, że moje życie w końcu wróci do normy. Cały stres związany z niechcianą ciąża nagle uleciał. Nie wiem co bym zrobiła gdyby nie takie kobiety, które chcą pomagać kobietom. Tak naprawdę to one ocaliły moje życie. :) robiła gdyby nie takie kobiety, które chcą pomagać kobietom. Tak naprawdę to one ocaliły moje życie. :)