Moja historia

3 lata temu spóźniał mi się okres, kupiłam test, ale bardziej dla uspokojenia samej siebie, bo byłam pewna, że wyjdzie negatywny. Nie wyszedł. Gorączkowo zaczęłam przetrząsać internet, czytałam że witamina C pomaga w poronieniu lub upadek ze schodów, te “sposoby” do mnie nie przemawiały. Partner nalegał, żebyśmy powiedzieli rodzicom, ale ja nie chciałam, bo wiedziałam, że nie urodzę. Na jednym z forów dziewczyny polecały sobie tabletki na stawy, które wywołują skurcze macicy, zamówiłam je, ale poza skurczami nic się nie zadziało, nie krwawiłam. Później dowiedziałam się o WOW i WHW, czytałam, że pomagają usunąć niechcianą ciąże, wspierają i wysyłają tabletki. Bałam się, że to oszustwo, że wydam pieniądze i tylko stracę czas. Tabletki przyszły po 10 dniach w małej kopercie bąbelkowej. Wszystko przebiegło dobrze bez większego bólu, a po czułam się lekka jak piórko. Gdybym teraz zaszła w ciąże od razu wiedziałabym co robić, ale wtedy nie było takich stron jak ta, naprawdę musiałam przetrząsnąć internet, aby znaleźć jakiekolwiek rzetelne informacje, a w tym wszystkim czułam się bardzo samotnie. Dobrze że jesteście.