Liczy się moje zdanie

Jestem już matką i więcej nie chcę.  miesięcy

Byłam żoną damskiego boksera.O pierwszej ciąży dowiedziałam się za póżno bo prawie w 4 miesiącu.Miałam normalne krwawienia miesięczne. Nie miałam pracy ani wsparcia ze strony bardzo katolickiej rodziny. Brak pieniędzy na zabieg zmusił mnie do urodzenia. 5 miesięcy na podtrzymaniu problematycznej ciąży,wymioty do końca, kilkakrotne pobyty w szpitalu. Wieczny ból. Urodziłam ale po kilku latach gdy chciałam odejść od męża ten mnie zgwałcił, by mnie zatrzymać. Wiedziałam co to oznacza. Test wyszedł pozytywny. Zwierzyłam się koleżance. Załatwiła mi zabieg u lekarza w Polsce. Żle się czułam przez 2 dni,miałam gorączkę. Ale miałam kontakt telefoniczny więc zostałam poinstruowana co i jak w razie czego. Na szczęście po tabletkach przeciwzapalnych ból i gorączka zelżała a ja po kilkunastu dniach krwawienia doszłam do siebie. Rozwiodłam się. Dzisiaj mam 41 lat jestem w związku z fantastycznym facetem który mnie wspiera i tak jak ja nie chce mieć dzieci. Mój 21-letni już syn jest moim szczęściem. Gdybym go usunęła to by go nie było proste i zapewne bym nie żałowała. Ale jest i to też jest ok. Aborcja też jest ok.