Miałam aborcje

Dziewczyny! Dlaczego ja o Was nie wiedziałam wcześniej? Sytuacja miała miejsce dwa lata temu. Z chłopakiem znaliśmy się krótko. Byłam mocno zauroczona, wydawało mi się, że on też. Zabezpieczaliśmy się ale oczywiście musiałam być tym 0,01% gdzie antykoncepcja okazała się nieskuteczna. Zrobiłam test. Zobaczyłam dwie kreski i czułam, że serce podchodzi mi do gardła. Wiedziałam, że nie chce ciąży. Zadzwoniłam do chłopaka powiedzieć o ciąży. Ten, stwierdził, że to mój problem. Załamałam się. Nie wiedziałam co robić, gdzie się zgłosić, z kim pogadać. Nie chciałam mieć dziecka w tamtym momencie. Nie z tym człowiekiem. Zaczynałam nową pracę, miałam wyjechać na wakacje. Zostałam sama. Poszłam do znanej z tv Pani Ginekolog która na szczęście mi pomogła ale też dobrze na mnie zarobiła. Kupiłam tabletki. To była niedziela. Byłam sama. Wstałam chyba o 5. Pojawiły się  wymioty i krwawienie. W poniedziałek obudziłam się jako inny człowiek. Czułam się 10kg lżejsza.
Nie żałuję. Podjęłam dobrą decyzje. Gdybym wiedziała, że jesteście Wy nie czułabym się sama w tym dniu.  Robicie dobrą robotę. Pozdrawiam.