aborcja

Na początku marca z chłopakiem mieliśmy wpadkę.. Nie wiedzieliśmy co robić, znajomi odwrócili się od nas kiedy usłyszeli o aborcji. Mam 17 lat, byłam przerażona, ale starałam się zachować spokój. Napisałam do mojej przyjaciółki, która dużo udziela się w organizacjach feministycznych, aborcyjnych itd. To ona poleciła mi zadzwonić na infolinię, potem napisałam maila do WHW, dziewczyny bardzo mi pomogły. Na tabletki czekałam 2.5 tygodnia, kiedy usłyszałam, że przyszły, zaczęłam płakać z radości. Parę dni później zrobiłam wszystko według instrukcji od dziewczyn, wszystko poszło gładko, byłam przygotowana na wielki ból, jednak był on umiarkowany i obyło się bez żadnych skutków ubocznych. Tamten dzień był najszczęśliwszy w moim życiu.