Najlepsza decyzja w moim życiu

Kochane kobiety, piszę z perspektywy osoby która wykorzystała opcję aborcji fakmakologicznej kilka lat temu. Byłam wtedy w bardzo “rollercoastowym” związku na odległość, szalona miłość która, w głębi serca, wiedziałam że nie ma szans przetrwać próby czasu. Niestety podczas jednych odwiedzin w ferworze emocji zapomnieliśmy o prezerwatywie, która wtedy była naszym jedynym środkiem zabezpieczenia z którego korzystaliśmy. Był to błąd który poskutkował zajściem w ciążę, na początku w sumie się cieszyliśmy bo naiwnie stwierdziliśmy że teraz już nic nas nie rozłączy ale po kilku dniach rozsądek nie dawał spokoju i wiedziałam że będę musiała sobie jakoś poradzic sama z tym problemem, chłopak oczywiście wspierał mnie w tej decyzji ale na odległość nie mógł mi pomóc. Zamówiłam tabletki przez internet, w związku z tym że była obawa że w moim mieście poczta nie wyda mi tabletek od tego nadawcy, pojechałam więc do innego województwa, odebrałam tabletki i tej samej nocy zażyłam zgodnie z instrukcją- był to ok 7 tydzień. Ból był jak podczas najgorszej miesiączki razy 10 – ale nadal do przeżycia, zimny pot, ok. 200ml krwi i oczywiscie ogromny strach poprzez dezinformację w internecie, czy na pewno wszystko jest w porządku, bałam się że zemdleję a nikt z domowników nie wiedział co właśnie robię. Było w porządku, następnego dnia obudziłam się już spokojniejsza, strach i stres mnie opuściły. Na początku był to duży problem w moim zwiazku, miałam żal do partnera że nie przyjechał, że mi nie pomógł, myślę że to ostatecznie było jednym z powodów rozstania ok. rok po tym zajściu. Obecnie jestem w szczęśliwym stabilnym związku, nie mam żadnej traumy. Wiem że dopiero teraz mam przy boku odpowiedzialnego mężczyznę, na którego zawsze mogę liczyć i z którym planuję rodzinę ze spokojną głową i pewnością że to właściwa decyzja.