Dostęp do bezpiecznej aborcji w czasach pandemii koronawirusa.

Oficjalnie znany jako COVID-19, nowy szczep koronawirusa został wykryty już 160 krajach na całym świecie a ich liczba ciągle rośnie. Tydzień temu Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła globalną pandemię, na skutek czego wiele krajów zamknęło swoje granice. Choroba spowodowana wirusem doprowadziła  już do tysiąca zgonów i stanowi ogromne obciążenie dla systemów opieki zdrowotnej, uwidacznia niesprawiedliwe polityki w zatrudnieniu, agresywny kapitalizm. COVID-19 ma też wielki wpływ na dostęp do bezpiecznej aborcji. Instytut Guttmachera opracował podsumowanie potencjalnego wpływu pandemii na zdrowie reprodukcyjne i wskazuje, że należy się spodziewać kolejnych ogromnych obciążeń usług opieki zdrowotnej oraz niedoborów leków (antykoncepcyjnych, ale także poronnych).

„Ludzie umierają, zamknięte granice, gospodarka pada, a ta się martwi o tabletki poronne” – taki komentarz jedna z nas przeczytała kilka dni temu w dyskusji o skutkach pandemii na jednym z portali społecznościowych. Czemu się martwimy? W czasach kryzysu, gdy ludzie są „zmuszeni” do izolacji (z powodu wirusa) albo do pracy w niebezpiecznych warunkach (również z powodu wirusa), liczba przypadków niechcianych ciąży może wzrosnąć a nie spadać. Dlaczego? Wiele osób decyduje się na aborcję z powodu złej sytuacji finansowej, niepewnej pracy, utraty dochodów, nieodpowiednich zabezpieczeń socjalnych. Wyraźnie widać też, jak obciążenie systemu opieki zdrowotnej wpływa na dostęp do antykoncepcji, która nawet w „normalnych” czasach jest trudna do zdobycia. W Internecie  jak grzyby po deszczu pojawiają się coraz to nowsze strony oferujące wirtualną wizytę w celu zdobycia e-recepty na antykoncepcję awaryjną. Koszt takiej wirtualnej wizyty to minimum 100 złotych. Do wizyty należy doliczyć cenę wykupienia leku (od 50 zł do 140zł). Dla jednych to mało, dla innych poza zasięgiem. Dodatkowo przymusowa izolacja niesie za sobą ryzyko wzrostu skali przemocy domowej, w tym gwałtów, a ta również skutkuje niechcianymi ciążami.

Rozmawiając o aborcji w czasach pandemii, pamiętajmy, że niechciane ciąże dotyczą dziewczyn pracujących w gastronomii na umowach śmieciowych, lub bez umów, pracowniczek poczty, szpitali, opiekunek, pielęgniarek, matek, które nie mają z kim zostawić dzieci, osób, które właśnie tracą pracę albo pracujących np. w Amazonie (w którym trwa praca na najwyższych obrotach, pomimo #ZostańWDomu) i wielu innych. Aborcja i problem niechcianych ciąż nie są od tego odseparowane, a kontynuacja ciąży w czasie kryzysu będzie dla wielu osób dodatkowym i bardzo mocnym obciążeniem. 

Co może się zadziać, jeśli żyjesz w takim kraju z bardzo rygorystyczną ustawą antyaborcyjną, czyli np. w Polsce? 

Od tygodnia nie można wydostać się z kraju samolotem ani pociągiem. Granice można przekraczać tylko samochodem albo na piechotę. Wyobraź sobie taką sytuację: jesteś w ciąży, chcesz ją przerwać. To 13. tydzień, wiesz, że do Słowacji nie możesz już jechać (po pierwsze Twoja ciąża jest za długa, a po drugie słowackie granice są zamknięte). Niemcy odpadają z tych samych powodów. Zostają Ci kliniki w Holandii i Wielkiej Brytanii. Musisz przekroczyć granicę z Niemcami, dostać się do niemieckiego lotniska, tam złapać samolot do Londynu czy Amsterdamu (a loty są ciągle odwoływane), przejść przez zabieg i jakoś wrócić, a po powrocie przejść przez przymusową dwutygodniową kwarantannę. Jeśli Twoi bliscy nie wiedzą, że jesteś w niechcianej ciąży i zamierzasz ją przerwać, to prawdopodobnie musisz też mieć jakąś dobrą wymówkę, dlaczego w czasach pandemii wybierasz się w tę długą i niepewną podróż, a nie jak wszyscy inni posłusznie zostajesz w domu.

Jesteś w takiej sytuacji? Zadzwoń na #AborcjaBezGranic +48 22 29 22 597 – zrobimy co będzie w naszej mocy, żeby Ci pomóc, również w aspekcie finansowego wsparcia wyjazdu.

Tylko w ciągu trzech dni od ogłoszenia zamknięcia międzynarodowej komunikacji i ograniczeń w pracy poczty na telefon Aborcji Bez Granic zadzwoniło 114 osób z pytaniami o tabletki i wyjazd za granicę.

Druga opcja to zamówienie leków poronnych do domu i jest to prawdopodobnie najlepsza i najbardziej wygodna opcja w czasie ograniczeń związanych z  wybuchem pandemii COVID-19, zwłaszcza, że leki docierają, pomimo ograniczonej pracy poczty.

Dr Daniel Grossman, profesor położnictwa i ginekologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, współautor wielu artykułów na temat telemedycyny w przypadku aborcji farmakologicznej, twierdzi, że dostęp do leków poronnych i możliwość skorzystania z telemedycyny może okazać się kluczową deską ratunku podczas pandemii koronawirusa.

Są kraje, w których telemedycyna jest dosyć dobrze rozwinięta, tam osoby pracujące w klinikach, czy doule aborcyjne wysyłają pacjentkom SMS-y z dokładną instrukcją do aborcji farmakologicznej i pozostają w kontakcie telefonicznym. Niektóre pacjentki przechodzą przez swoje aborcje domowe w trakcie wideokonferencji albo potrzebują wysyłać zdjęcia krwawienia, żeby się upewnić, że wszystko idzie w porządku. Nam – osobom z ADT i dziewczynom z Kobiet w Sieci, WHW- takie metody wsparcia są bardzo dobrze znane. Praktykujemy je codziennie.

Jest jeszcze jedna kwestia, nad którą wiele osób się zastanawia:

czy bezpiecznie jest teraz kontynuować ciążę? Niestety medyczne dane są obecnie ograniczone i nadal się zmieniają. Warto zaznaczyć, że mamy bardzo różne definicje  bezpieczeństwa i różne czynniki na poczucie bezpieczeństwa wpływają. Stabilna praca, pieniądze, mieszkanie, wsparcie bliskich osób, dostęp do placówek oświatowych i publiczna ochrona zdrowia dla większości osób są tymi czynnikami. Pandemia koronowirusa tylko uwidoczniła klasowy wymiar aborcji i bezsensowność nadregulacji jej dostępu. 

 

Potrzebujesz aborcji? Nie jesteś sama!

Co to jest aborcja farmakologiczna? 

Aborcja farmakologiczna (zwana inaczej medyczną lub domową) jest bezpieczną, łatwą i względnie tanią metodą przerywania ciąży. Do bezpiecznej aborcji domowej/farmakologicznej potrzebujemy zestawu poronnego składającego się z Mifepristonu oraz Misoprostolu, który możemy zamówić np. od organizacji  Women Help Women

Nie musisz być w tym doświadczeniu sama. Możesz szukać wsparcia u takich grup jak:

Aborcyjny Dream Team – kontakt@aborcyjnydreamteam, Facebook, Instagram,

forum maszwybor.net Kobiety w Sieci,

Aborcja Bez Granic (+48 22 29 22 597, 7 dni w tygodniu od 8.00 do 20.00).

 Jak działa? 

Aborcja farmakologiczna przebiega jak spontaniczne poronienie. 

Zamawiając leki z bezpiecznego źródła, czyli np. Women Help Women, otrzymujesz zestaw do aborcji składający się z dwóch środków. Poza Misoprostolem (substancją powodującą skurcze macicy, w Polsce dostępną w lekach o nazwie Cytotec i Arthrotec) otrzymasz również Mifepriston, czyli środek, który jest anty-hormonem dla progesteronu, hormonu odpowiedzialnego za utrzymanie ciąży. Zażycie kombinacji Mifepristonu i Misoprostolu zgodnie z zaleceniami sprawia, że skuteczność tej metody wynosi około 98%. Leki do aborcji farmakologicznej nie powodują żadnych długotrwałych skutków dla zdrowia, każdy z tych środków znika z organizmu po kilkunastu (Mifepriston) lub kilku (Misoprostol) godzinach od zażycia. Zgodnie z wytycznymi WHO tą metodą można bezpiecznie samodzielnie przerwać ciążę do 12. tygodnia. 

Pod tym linkiem możesz pobrać naszą publikację, w której dokładnie opisujemy cały proces i odpowiadamy na wiele pytań, które najczęściej zadają nam osoby zwracające się do nas po wsparcie. Na pewno znajdziesz tam odpowiedź na wiele swoich wątpliwości.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania, a także jeśli jesteś w ciąży powyżej 12 tygodnia i chcesz się dowiedzieć, jakie są możliwości przeprowadzenia aborcji farmakologicznej – nie wahaj się do nas zadzwonić.