:)

Cześć! Na wstępie chciałabym wam bardzo podziękować za waszą działalność. Rozpiera mnie duma na samą myśl, że mamy takie osoby.

Osobiście nigdy nie miałam aborcji, ale 5 razy pomagałam koleżankom w potrzebie. Nigdy nie pytam „dlaczego?”, „jak to się stało?”. Zawsze uspokajam, ewentualnie daję kontakt do innej koleżanki, która ma już to za sobą i może (oczywiście jeśli chce) odpowiedzieć na pytania związane z samym procesem. Pomagam poprzez zamówienie tabletek, dziewczyny zawsze były roztrzęsione i bały się, że przy zamawianiu coś pójdzie nie tak. Za każdym razem odsyłam je do waszej strony, żeby nie czuły się odosobnione i same się przekonały, jak powszechne są te sytuacje.
Na pewno takich dziewczyn jak ja jest więcej, chciałam podzielić się swoją historią i jeszcze raz podziękować za to, że jesteście :)