Aborcja

Pierwszą aborcję farmakologiczna miałam w gabinecie,pomogła mi ginekolog,która rozumiała moją sytuację. Miałam już dzieci,więcej nie chciałam a z mężem już układało mi sie coraz gorzej. Druga aborcja po 10 latach,z nowym partnerem nie chcieliśmy miec wspólnych dzieci. Tabletki zamowione za stronie internetowej. Strasznie sie się bałam,że nie dojdą na czas albo że sie nie uda. Ale wszystko poszło dobrze a ja po wszystkim odczułam ogromną ulgę. Nikt nie może nas zmuszać do rodzenia dzieci. Dziecko powinno być świadomym wyborem by potem dorastać w kochającej rodzinie :-). Czy żałuję tych aborcji albo mam wyrzuty sumienia?? Nie! Cieszę się,że miałam możliwość zadecydowania.