Niczego nie żałuję

Swoją historię chciałam opowiedzieć by się wygadać. Z nikim nie mogę o tym porozmawiać niestety . Nie żałuję tych aborcji , jednak przelanie tego na ” papier ” pomoże pozbierać myśli .

Miałam 20 lat gdy zaszłam w pierwszą ciążę . Miałam stałego partnera , jednak był to związek toksyczny. On był alkoholikiem , despotą i starszym skąpcem ( wydzielał mi nawet pieniądze na chleb) . Nie umiałam się od niego uwolnić , byłam zbyt młoda i głupia. Powiedział, że nie może mieć dzieci bo ma jedno jądro , ja głupia uwierzyłam i niestety zaszłam w ciążę . Gdy się o tym dowiedziałam jedyne czego chciałam to się pozbyć balastu. Tutaj finansowo pomogła mi mama zaraz po ciężkiej awanturze. On powiedział oczywiście, że to napewno nie jest jego dziecko i zrobi testy DNA. Ale ja już postanowiłam, że muszę usunąć. On jakoś bardzo mnie nie odciągał od tej decyzji co było mi na rękę. No i stało się to dokładnie 30 grudnia 2009 r w normalnym gabinecie przy pełnym znieczuleniu . Pamiętam tylko , że brzuch mnie bolał jakby zbliżała się ogromna miesiączka , a ze mną na salce pozabiegowej leżały jeszcze 3 dziewczyny… Nigdy wcześniej nie czułam takiej ulgi . Czułam jakby z serca spadł mi ogromny ciężar.

Z nim się po tamtych wydarzeniach rozstałam . Poznałam innego mężczyznę nazwijmy go Piotr, z którym po 3 latach też zaszłam w ciążę, której z resztą również nie chciałam. W pracy pojawiła się szansa na etat , nie mogłam sobie pozwolić na to . Piotr jest również moim obecnym partnerem , do dziś mi wypomina , że to zrobiłam , nie popierał tego ale to była moja decyzja i w sumie wspierał mnie potem. Druga aborcja odbyła się za pomocą tabletek kupionych przez internet ( ogłoszenia typu wywoływanie miesiączek ) .  Wzięłam je w domu , parę godzin i było po wszystkim. Długo się potem męczyłam jednak bo krwawiłam ponad miesiąc … Jednak w końcu ustało krwawienie i wszystko wróciło do normy, aż zapragnęłam dziecka. Okazało się ,że jak chcę to nie takie proste, wyszły problemy hormonalne które leczyłam i w końcu się udało :) Teraz jestem w chcianej ciąży i uważam , że tak powinno być zawsze . Dziecko ma nie być karą za brak zabezpieczenia ( pomijając już kwestie gwałtów oczywiście ) . Dziecko powinno być wyczekiwane ,  chciane i być owocem miłości .

Nieważne z jakich powodów nie chcecie mieć teraz dziecka , ważne że nie chcecie .