Anka

Dokładnie dwa lata temu wykonałam kilkanaście testów ciążowych w nadziei, że któryś okaże się negatywny.
W końcu dotarło do mnie, że to się dzieje, że jestem w ciąży i teraz trzeba będzie coś z tym zrobić. Usiadłam na podłodze,
po policzku pociekły mi łzy. Siedziałam tak kilka godzin zastanawiając się co robić. Później pomyślałam sobie – dobra Anka, czas się ogarnąć i zacząć działać. Zadzwoniłam do przyjaciółki, poprosiłam ją żeby przyjechała i przywiozła wino. Wspólnie zamówiłyśmy tabletki z internetu a potem po prostu rozmawiałyśmy o życiu. Nie bałam się. Nie żałuje! Po dwóch latach jestem cholernie z siebie dumna, z mojej przyjaciółki też. Była dla mnie wielkim wsparciem.