Jak rozmawiać z dzieckiem o aborcji?

Pewnie niektóre osoby zapytają: „Ale po co?” Z wielu powodów! Niezależnie od tego, jak bardzo będziesz chronić swoje dziecko przed „trudnymi tematami”, nie uda Ci się ochronić go przed wszystkim. Prędzej czy później dziecko usłyszy w szkole, w telewizji, na podwórku słowo „aborcja” i zapewne będzie chciało wiedzieć, co ono znaczy. Jest spora szansa, że z tym pytaniem zwróci się do Ciebie. Nie zmarnuj jej – to dobra okazja, by przekazać swojemu dziecku rzetelną wiedzę, zbudować poczucie, że może z Tobą rozmawiać o zdrowiu, również tym związanym z reprodukcją. Taka rozmowa może też pogłębić Waszą relację.

Dwa lata temu podczas przygotowań do warszawskiej Manify, która szła pod hasłem „Aborcja w obronie życia” zorganizowałyśmy (Porozumienie Kobiet 8 Marca) otwarte spotkanie, by przygotować wspólnie transparenty i patykowce. Na to wydarzenie przyszła moja dobra koleżanka Karolina z siedmioletnim wówczas synem Stefanem. Po podłodze walały się brystole z napisami „Moja macica, moja decyzja”, „Tak dla aborcji”. Stefan już umiał czytać i pisać, zabrał się za przygotowanie swojego transparentu. W pewnym momencie po sali rozległ się dziecięcy głos pytający: „Mamo, a co to jest aborcja?”. Karolina bez wzruszenia odpowiedziała: „Synku, aborcja jest wtedy, gdy kobieta jest w ciąży i już nie chce w niej być. Polega na usunięciu płodu z macicy”. Stefan wyraźnie zainteresowany zapytał, czym jest płód, Karolina ponownie bardzo spokojnie odpowiedziała, że płód to takie coś, co w trakcie ciąży staje się dzieckiem i rośnie w macicy. Stefan, nie poddając się, zadał ostatnie pytanie: „Mamo, a co to jest macica?”. Karolina odpowiedziała krótko, że „to taki worek na płód w brzuchu”, po czym obydwoje oddali się malowaniu patykowców.

To jeden z przykładów, jak poprowadzić taką rozmowę, ale też tego, że warto wykorzystywać okazje, gdy dziecko pyta. To o wiele lepsze, niż sztuczne aranżowanie i umawianie się na trudne rozmowy, podczas gdy Ty czujesz się skrępowana_skrępowany, a Twoje dziecko przymuszone do rozmowy i znudzone. Najważniejsza zasada jest taka: dziecko pyta, Ty odpowiadasz. Jeśli nie jesteś gotowa_gotowy na udzielenie odpowiedzi, chcesz to przemyśleć, powiedz uczciwie: „Teraz nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, ale wrócę z tą odpowiedzią do Ciebie, obiecuję, że porozmawiamy o tym.” Oczywiście dotrzymujesz słowa. 

Ale od początku, co odpowiedzieć dziecku na pytanie, czym jest aborcja?

Odpowiedź powinna być oczywiście dostosowana do wieku i wiedzy osoby pytającej. Tłumaczenie pięcioletniej osobie procedury medycznej z użyciem określeń biologicznych raczej nie skończy się dobrze. Dziecko niewiele zrozumie i będzie poszukiwać odpowiedzi gdzieś indziej. Małym dzieciom w przedziale wiekowym 3 – 7 lat taka odpowiedź powinna wystarczyć: aborcja dzieje się wtedy, gdy osoba jest w ciąży, ale nie chce w niej być. Niektóre osoby biorą specjalne tabletki, by już nie być w ciąży.

Starsze dzieci chodzące już do szkoły podstawowej prawdopodobnie będą zadawać więcej pytań, by zrozumieć na czym aborcja dokładnie polega. Możesz zaspokoić ich ciekawość mówiąc: aborcja dzieje, się wtedy gdy osoba jest w ciąży i już nie chce w niej być. W brzuchu bardzo małe, połączone ze sobą komórki zaczynają rosnąć, aż urosną tak bardzo, że stają się dzieckiem. To jest jednak długi proces. Niektóre osoby biorą specjalne tabletki, albo mają operacje, by usunąć te komórki, zanim staną się dzieckiem.

Na tym etapie wiekowym mogą pojawić się pytania o powody aborcji. Zanim odpowiesz, zastanów się, jaki przekaz dotyczący aborcji chcesz przekazać swojemu dziecku – to bardzo ważne pytanie. Jeśli zależy Ci, by twoje dziecko w przyszłości nie oceniało decyzji reprodukcyjnych innych osób, to postaraj się wytłumaczyć, że każda osoba może mieć swój powód, i nie ma podziału na mniej czy bardziej uzasadnione powody. Wszystkie są ważne. Możesz spróbować odpowiedzieć tak: czasem po prostu ktoś nie chce być w ciąży i mieć dziecka. Albo może okazać się, że ta grupa komórek rozwija się źle, i lekarze_lekarki poprzez specjalne badanie mogą to zobaczyć. Ciąża czasem może też sprawiać ból i osoba może się bardzo źle czuć. Niektóre osoby decydują się na aborcję, bo już mają tyle dzieci, ile chcą. Czasem też dzieje się tak, że niektóre osoby nie mają wystarczająco dużo pieniędzy, by mieć więcej dzieci.

Ludzie wybierają aborcje z wielu powodów, ale najważniejsze, żeby ten wybór należał do osoby, która jest w ciąży. 

Starszym dzieciom czy nastolatkom naprawdę warto podawać rzetelne informacje, fakty, czasem nawet dyskutować. Pamiętajmy, że nastoletnie osoby z pewnością doświadczyły już stygmatyzacji aborcji, podobnie jak my żyją w patriarchalnym społeczeństwie, być może chodzą na wychowanie do życia w rodzinie, mają znajomych, z którymi na takie tematy się rozmawia.

Taka rozmowa z nastolatkiem_nastolatką, może zakończyć się nawet dyskusją światopoglądową. Twoje dziecko może mieć już własne zdanie na temat aborcji, prawdopodobnie zetknęło się już z banerami grup anty-choice, być może widziało „Niemy krzyk”. Jeśli zauważasz, że twoje dziecko staje się przeciwnikiem_przeciwniczką aborcji, staraj się nie oceniać jej_jego poglądów, ale posługuj się faktami, spokojnie tłumacz, że obrazy pokazywane na banerach są fałszowane. Możesz wykorzystać statystki np. Światowej Organizacji Zdrowia, ale też sięgnąć po polskie realia, udowodnić, jak bardzo aborcja jest powszechna.

Bardzo ważne jest, by w rozmowie o aborcji stawiać w centrum osobę, która nie chce/nie może kontynuować ciąży, rozmawiać o jej prawach, o jej życiu. Twoje dziecko może dziwić się, że popierasz coś, co jest zakazane, powszechnie uważane za zło. Taka rozmowa to szansa, by wytłumaczyć, że całkowity zakaz aborcji obowiązuje tylko w kilku krajach, ale też nie zmniejsza on liczby aborcji, tylko czyni ją drogą i niebezpieczną. Z nastolatkiem_nastolatką taką rozmowę możesz wykorzystać do poinformowania, że jesteś i będziesz osobą wspierającą, jeśli ono samo lub któreś z jego znajomych będzie potrzebowało aborcji.

Natalia Broniarczyk

Artykuł oryginalnie ukazał się na portalu Codziennik Feministyczny

Grafika Amel Mana